- Jestem podekscytowany możliwością przyjazdu do Polski i ponownego sprawdzenia się w ringu. Różański to dobry mistrz o wybuchowym stylu, ale zamierzam zadać mu poważne obrażenia. Nigdy nie poczuł takiej mocy, jak moja. Rozwalę go na oczach jego fanów. Zostało nam dziewięć krótkich tygodni i nadejdzie ten dzień - powiedział Lawrence Okolie w marcu br. w rozmowie ze Sky Sports. Odważne słowa brytyjskiego pięściarza spełniły się.
W piątek 24 maja Lawrence Okolie pokonał Łukasza Różańskiego przez nokaut w pierwszej rundzie na gali KnockOut Boxing Night 35 w Rzeszowie i zdobył tytuł mistrza WBC wagi bridge. Dla Polaka była to bardzo bolesna porażka. Nie dość, że Różański nie zdołał obronić pasa mistrzowskiego, to jeszcze doznał pierwszej porażki w zawodowej karierze.
Nietrudno się domyślić jak zachwycone po tej walce były brytyjskie media. "Brytyjczyk trzykrotnie powalił polskiego zawodnika, który walczył przed własną publicznością. Sędzia po trzecim powaleniu zakończył walkę. Mocna prawa ręka Okoliego sprawiła, że Różański nie miał szans. Po pierwszym nokdaunie Okolie zasypał rywala ciosami, by po raz kolejny sprawić problemy Polakowi" - czytamy na portalu bbc.com.
"Różański już od pierwszego gongu wydawał się być łatwym celem. Mały ring sprawił, że zawodnik był zawsze w zasięgu [Okoliego - przyp.red]. Okolie uderzeniem prawym prostym posłał go na deski po raz pierwszy" - relacjonowali dziennikarze standard.co.uk i dodali, że to było "bezwzględne zwycięstwo" ich rodaka. "Okolie okazał się zdecydowanie za silny dla Różańskiego" - podsumowano.
W podobnym tonie pisali dziennikarze the-sun.com. "To był dominujący nokaut. Okolie trafiał prawą ręką i trzykrotnie powalił Polaka. Sędzia machnął ręką i zakończył walkę zaledwie na pięć sekund przed końcem pierwszej rundy. Okolie pokazał siłę swoich uderzeń, ale musi popracować nad wytrzymałością. Przecież nie znokautuje wszystkich w pierwszej rundzie" - czytamy.
Z kolei ringtv.com zdecydował się na brutalne podsumowanie porażki Różańskiego. "Panowanie Łukasza Różańskiego w kategorii bridger zakończyło się dokładnie tak, jak się zaczęło" - napisano na samym początku artykułu i dalej: "Lawrence Okolie wtargnął do ojczyzny swojego przeciwnika i nie dał mu żadnych szans. Brytyjczyk trzykrotnie powalił na deski Różańskiego i pojedynek zakończył na pięć sekund przed końcem pierwszej rundy w hali w Rzeszowie" - dodano.