Znana polska pięściarka zaskoczyła. Zmienia "branżę"

W kwietniu zeszłego roku Laura Grzyb została mistrzynią Europy w boksie zawodowym. Polka nie przegrała jeszcze żadnej walki w karierze pięściarki, przez co powoli można było zaliczać ją do światowej czołówki. Tymczasem w czwartek przekazano sensacyjne informacje! Grzyb dołączyła do polskiej federacji FEN, w której już w połowie czerwca zadebiutuje w nowej dla siebie formule MMA.

10:0 - takim bilansem na zawodowych ringach może pochwalić się Laura Grzyb, która niegdyś została okrzyknięta przez media najpiękniejszą polską pięściarką. Mimo kapitalnych wyników w boksie 29-latka już przeszłości niejednokrotnie podkreślała, że lada moment może zmienić ukochaną dyscyplinę na nieco inny rodzaj sportów walki. I tak też się stało!

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Laura Grzyb zadebiutuje w MMA. Co z jej karierą w boksie?

W czwartkowy wieczór federacja FEN za pośrednictwem mediów społecznościowych przekazała, że w jej szeregi dołączy właśnie uznana zawodniczka. "Płeć piękna powraca na FEN! Już 15 czerwca w Ostródzie Laura Grzyb zmierzy się z Dominiką Steczkowską! Walka toczona będzie na zasadach kickboxingu, w małych rękawicach, w limicie do 57 kg" - czytamy. Walka odbędzie się podczas gali FEN 55.

To bardzo zaskakujący ruch mistrzyni Europy w boksie. W końcu niezbyt często zdarza się, żeby aktywna zawodniczka z perspektywą na wielka karierę w pięściarstwie decyduje się na zmianę formuły i walkę w MMA. Mimo to Laura Grzyb zrobiła tak, jak zapowiadała. Nie od dziś wiadomo, że szczególnie w damskim, ale i męskim boksie na polskim rynku zawodnicy nie mogą liczyć na zbyt duże wynagrodzenia. Kwestie organizacyjne czy logistyczne także często nie mają nic wspólnego z profesjonalizmem.

 

- Coraz więcej przedstawicieli ze świata boksu ląduje w innych formułach walki. Mówimy tutaj o MMA i organizacjach freakowych. Wystarczy spojrzeć nawet na ostatnią galę FAME, gdzie ogłoszony został Krzysztof "Diablo" Włodarczyk - mówił Maciej Turski w jednym z ostatnich programów na Kanale Sportowym, po czym zaczął wymieniać innych pięściarzy, którzy podejmowali podobną decyzję.

Co ciekawe, walka Grzyb w FEN nie oznacza zakończenia jej kariery w boksie. Sama zawodniczka na InstaStories poinformowała, że wciąż niebawem może wejść do ringu i zawalczyć o pas. - Uspokajam. Nadal jestem wyznaczona do eliminatora WBC i trwają negocjacje - napisała. To nie zmienia faktu, że w połowie czerwca zobaczymy ją w klatce wspólnie z Dominiką Steczkowską.

To dobrze, że Laura Grzyb odchodzi z boksu?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.