Gołota: Poważnie ja tak powiedziałem? O Boże, ale wstyd

- To ciekawa walka. Za Usykiem ciężka droga, bo nie jest łatwo z niższej kategorii wejść do wagi ciężkiej. To niby tylko kilka kilogramów różnicy, ale dysproporcja naprawdę jest duża. Usyk jest inteligentny, wie że nie może się lać z większymi, ale mimo wszystko wydaje mi się, że różnicę powinny zrobić gabaryty Fury'ego - mówił w rozmowie z Interią Andrzej Gołota o walce Tysona Fury'ego z Oleksandrem Usykiem o niekwestionowane mistrzostwo świata w wadze ciężkiej, która odbędzie się 18 maja w Rijadzie.

Już 18 maja w Rijadzie (Arabia Saudyjska) dojdzie do walki o niekwestionowane mistrzostwo świata w wadze ciężkiej, w których zmierzą się Brytyjczyk Tyson Fury i Ukrainiec Oleksandr Usyk. Stawką walki będą aż cztery pasy mistrzowskie - federacji WBC, WBA, IBF oraz WBO. 

Zobacz wideo Iga Świątek pokazała zdjęcie z El Clasico

Andrzej Gołota typuje walkę Fury - Usyk. "Nie jest łatwo wejść do wagi ciężkiej"

Najlepszy polski zawodnik w historii rywalizacji w wadze ciężkiej - Andrzej Gołota - jest zdania, że faworytem jest jednak Fury. - Raczej "ciężki" wygra - stwierdził Gołota w rozmowie z Interią.

- Na pewno jest to ciekawa walka. Za Usykiem ciężka droga, bo nie jest łatwo z niższej kategorii wejść do wagi ciężkiej. To niby tylko kilka kilogramów różnicy, ale dysproporcja naprawdę jest duża. Usyk jest inteligentny, wie że nie może się lać z większymi, ale mimo wszystko wydaje mi się, że różnicę powinny zrobić gabaryty Fury’ego - powiedział 56-latek. 

W przeszłości polską nadzieją wagi ciężkiej był Adam Kownacki, który jednak w ostatnim czasie doznał kilku bardzo bolesnych porażek. Gołocie przypomniano, że radził Kownackiemu, żeby ten "lepiej obudował się fizycznie".

- Poważnie ja tak powiedziałem? O Boże, ale wstyd... - zareagował Andrzej Gołota. - A tak naprawdę to jest tylko boks, na nim życie się nie kończy.

Tyson zawalczy we freak fightach. A Gołota? "Nie chcę zrobić sobie krzywdy na stare lata"

Niedługo w ringu ponownie pojawi się zawodnik starszy o rok od Gołoty - Mike Tyson. Legenda boksu zmierzy się z youtuberem Jake'iem Paulem. Co na to Polak?

- On wychodzi na ring z youtuberem, więc tam walki może nie być. Przecież Tyson był kiedyś mistrzem świata. I to dobrym mistrzem. Chyba nawet nie ma porównania - komentował Gołota. 

- Paul gabarytami nie zmiażdży Tysona. Tak naprawdę, patrząc na tych największych chłopów, to i tak będzie jak kategoria półciężka lub junior ciężka. Na pewno nie bardzo ciężka. Fakt, ten youtuber jest młody i, jak to się mówi, jurny, ale czy on naprawdę jest w stanie pokonać nawet wiekowego Tysona? - pytał wymownie. 

A czy kiedyś we freak fightach zobaczymy Andrzeja Gołotę? - Kiedyś coś tam mówili, ale takich telefonów nawet nie odbieram. W ogóle nie podejmuję tematu - mówił sam zainteresowany. - Słuchaj, nie chcę zrobić sobie krzywdy na stare lata, jak już zaznaczyłeś mój wiek (długi śmiech). Ktoś mi jeszcze złamie rękę, później nie będą w stanie złożyć mi jej w całość i co ja zrobię? Albo nogę... Tak że raczej chyba już się w tym nie widzę.

- Żona by mi wybiła taki pomysł z głowy.. "Andrzej, ochłoń, ochłoń" - pewnie bym usłyszał - podsumował Andrzej Gołota. 

Czy wstawałeś w nocy, by oglądać walki Andrzeja Gołoty?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.