Nie żyje były mistrz. Za dwa tygodnie miał wejść do ringu. "Walczył 10 dni"

3 maja tego roku w Zjednoczonych Emiratach Arabskich znów miał walczyć w ringu. Niestety jego syn w poniedziałek 15 kwietnia przekazał tragiczną informację o śmierci zaledwie 45-letniego znanego boksera. - Ojciec walczył przez prawie dziesięć dni. Wojownik - napisał syn na Instagramie.

Willie Limond (42-6, 13 KO) to były mistrz Wielkiej Brytanii, Wspólnoty Brytyjskiej, Unii Europejskiej oraz federacji WBU. Mimo że w ubiegłym roku ogłosił zakończenie sportowej kariery, to 3 maja tego roku znów miał walczyć w ringu z Joe'em Lawsem. Pojedynek zaplanowano w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i prawdopodobnie byłaby to już ostatnia w karierze walka Limonda.

Zobacz wideo Suzuki Boxing Night 27 w Lublinie. Polska wygrała z Azerbejdżanem

Nie żyje Willie Limond. "Ojciec walczył przez prawie dziesięć dni. Wojownik"

Niestety do walki nie dojdzie. "Wszyscy są wstrząśnięci tragiczną wiadomością dotyczącą mojego przeciwnika Williego Limonda. Jestem całkowicie zdruzgotany. Posłuchaj mój stary synu - poczekaj na mnie przy perłowych bramach, możemy to załatwić. Brak słów, stary" - napisał Laws na Twitterze.

Tragiczną informację o śmierci Limonda przekazał jego syn - Jake. "Ojciec walczył przez prawie dziesięć dni. Wojownik" - napisał na Instagramie. Na razie nie podano, co było przyczyną śmierci 45-latka.

- Jego rywalem 3 maja miał być Joe Laws. Ale podczas przygotowań czuł się źle. Mimo to kontynuował treningi. 6 kwietnia znaleziono go nieprzytomnego w samochodzie. Przeszedł napad padaczkowy. Niestety nie udało się go uratować - czytamy na portalu "Bokser.org".

Nic nie zwiastowało kłopotów ze zdrowiem Szkota. Dwa dni przed tym, jak został znaleziony w samochodzie, w mediach społecznościowych zapraszał fanów na publiczną sesję treningową do centrum handlowego St Enoch Centre w Glasgow, w której miał wziąć udział.

Willie Limond, zanim zaczął uprawiać boks, grał również w piłkę nożną w drużynie Albion Rangers. Nie odniósł jednak na piłkarskim boisku sukcesów. W ringu szło mu za to bardzo dobrze - w ciągu czternastu lat (1999-2023) wygrał aż 42 z 48 walk. Miał w swojej karierze trzynaście nokautów.

Dwa razy rywalami Limonda byli Polacy. Najpierw w 2003 roku pokonał przez nokaut Dariusza Snarskiego, a osiem lat później pokonał na punkty (60:54) Arkadiusza Małka.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.