Mike Tyson zatrzymany. Nie zgadniesz gdzie. Ta mina mówi wszystko [WIDEO]

Mike Tyson jak mało kto potrafi sprowadzić na siebie kłopoty. Nie inaczej było podczas jego niedawnej wizyty na kortach w Miami, gdzie chciał obejrzeć mecz pomiędzy Wiktorią Azarenką a Julią Putincewą. Już samo wejście na kort okazało się problematyczne, ochroniarz musiał zatrzymać legendarnego pięściarza i nie miał zamiaru iść na ustępstwa. Na nagraniu stacji Sky Sports widać, że Tyson był tym wyraźnie niepocieszony.

Mike Tyson nie tak dawno temu zaskoczył kibiców wizytą we wsi Piątnica pod Łomżą, gdzie zakupił gołębie od lokalnego hodowcy. - Odezwał się detektyw z Warszawy i poinformował, że osoba światowej sławy chciałaby te gołąbki kupić - wspominał pan Wiesław Stankiewicz. A niedawno mistrz świata wagi ciężkiej pojawił się w zupełnie innym miejscu. Jak to w jego przypadku bywa, nie obeszło się bez problemów.

Zobacz wideo Moder długo rozmawiał z Lewandowskim. "Robert pytał dlaczego"

Mike Tyson zatrzymany przez ochronę. Nie mógł wejść na mecz

57-latek postanowił wybrać się na korty w Miami, gdzie aktualnie rozgrywane są prestiżowe turnieje ATP oraz WTA. Ale gdy chciał wejść na spotkanie pomiędzy Wiktorią Azarenką (32. WTA) a Julią Putincewą (68. WTA), pojawił się pewien problem.

Tyson próbował dostać się na widownię w trakcie gema, co oczywiście jest zabronione, gdyż mogłoby zdekoncentrować zawodniczki. Były pięściarz został zatrzymany przez ochroniarza i musiał czekać do momentu, aż nastąpi przerwa w grze. Jego wyraźnie niepocieszoną minę można zobaczyć na nagraniu opublikowanym przez stację Sky Sports.

Zamieszanie z Mikiem Tysonem w Miami. Potem pojawił się inny problem

Sytuacja z byłym pięściarzem w roli głównej miała miejsce na samym początku spotkania, w trzecim gemie. A niedługo później doszło do innej niecodziennej sytuacji. W czwartym gemie gra musiała zostać przerwana z powodu przerwy w dostawie prądu - to uniemożliwiało korzystanie z systemu "sokolego oka". Wyjątkowo niepocieszona tym faktem była Azarenka, która najpierw usiadła na ławeczce, a potem opuściła kort.

Po kilkudziesięciu minutach problem został zażegnany, a tenisistki wróciły do gry. Trzygodzinne spotkanie zakończyło się zwycięstwem Azarenki 7:6, 1:6, 6:3. W półfinale turnieju w Miami 34-latka spotka się z Jeleną Rybakiną (4. WTA).

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.