Miażdżący wyrok dla Kownackiego. "Jako pięściarz już nie istnieje"

Adam Kownacki po 45 sekundach przegrał walkę z Kacprem Meyną, której stawką był tytuł mistrza Polski w wadze ciężkiej. Dla 34-letniego pięściarza była to już piąta porażka z rzędu, stawiająca go w nieciekawym położeniu. Co do tego nie ma wątpliwości promotor Andrzej Wasilewski. - Nie lubię mówić "a nie mówiłem", natomiast Adam Kownacki już dawno nie powinien boksować - powiedział w rozmowie na kanale "Klatka po Klatce".

Adam Kownacki nie tak wyobrażał sobie powrót do ringu. W walce z Kacprem Meyną na gali Kapeo Rocky Boxing Night w Koszalinie, gdzie stawką był pas mistrza Polski w wadze ciężkiej, wytrwał zaledwie 45 sekund i przegrał przez TKO. To jego piąta porażka z rzędu, stawiająca go w bardzo trudnym położeniu.

Zobacz wideo Trener Błachowicza zabrał nas na trening. „Lepiej nie trenujcie bez śniadania"

Andrzej Wasilewski komentuje porażkę Adama Kownackiego. "Powinien zrozumieć, że to koniec"

34-latek będzie musiał bardzo poważnie pomyśleć, co dalej. Wątpliwości w tej kwestii nie ma promotor bokserski Andrzej Wasilewski. - Nie lubię mówić "a nie mówiłem", natomiast Adam Kownacki już dawno nie powinien boksować. Po pierwszej bezsensownej walce z naszym dwumetrowym przyjacielem z Finlandii (Robertem Heleniusem - red.) już nie powinien robić rewanżu (oba te pojedynki przegrał - red.) - powiedział w rozmowie na kanale YouTube "Klatka po klatce".

 - Po prostu powinien zrozumieć, że to już jest koniec. Absolutny koniec. W boksie nie wolno kolejnych takich walk robić. (...) Dzisiaj Kownacki na rynku polskim i amerykańskim jako czynny pięściarz już nie istnieje - stwierdził Wasilewski. Przy tym podkreślił, że osobiście bardzo ceni Kownackiego. - Adam jest przesympatyczny i serdeczny, nie da się go nie lubić i nie szanować - dodał.

Dla 34-latka była to 25. zawodowa walka, przed serią pięciu porażek odnosił same zwycięstwa. Po wygranej z Chrisem Arreolą w sierpniu 2019 r. zdobył pas IBF International. Natomiast w lipcu 2017 r. pokonał Artura Szpilkę (nokaut w czwartej rundzie).

Co dalej z Adamem Kownackim? "Było już kilka telefonów"

Kownacki może mieć problem, aby wystąpić w kolejnych głośnych pojedynkach bokserskich. Ale być może zdecyduje się na walkę w innej formule. Takie propozycje już się pojawiały. - Każdy z walczących ma rodzinę, którą trzeba utrzymać, więc jak się pojawi jakaś ciekawa propozycja, to na pewno ją rozważę. Zresztą było już kilka telefonów, także z freakowych federacji, lecz na razie grzecznie odmówiłem - zdradził.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.