Bum! "Diablo" Włodarczyk nokautuje. "Oczy bolały"

Krzysztof Włodarczyk ma już 42 lata, ale wciąż się bije i nadal nokautuje. Podczas sobotniej gali w Jastrzębiu-Zdrój "Diablo" znokautował Fabio Maldonado w siódmej rundzie i wygrał swój 63. pojedynek w karierze. Ale zarazem były mistrz świata nikogo nie zachwycił. "Trzeba było iść do Fame i godnie zarobić na zasłużoną emeryturę" - czytamy na Twitterze. Na tej samej gali wygrała także Laura Grzyb i tym samym obroniła pas mistrzyni Europy.

Pod koniec lipca FAME MMA ogłosiło, że Krzysztof Włodarczyk został ich nowym zawodnikiem i stoczy walkę na zasadach MMA z Arkadiuszem Tańculą, doświadczonym freakiem. Ale ostatecznie promotor Andrzej Wasilewski nie puścił "Diabla" i zapowiedział jego walkę w boksie. - Takiego numeru nie wywinął nam żaden młodziutki influencer, więc nikt się nie spodziewał takiej zagrywki po dorosłym mężczyźnie i tak utytułowanym sportowcu - stwierdził wprost Michał Jurczyga, rzecznik prasowy freakowej federacji. 

Zobacz wideo Prezes Legii o ataku w Holandii: Zastanawialiśmy się czy ten ochroniarz nie jest na jakichś środkach

Były mistrz świata organizacji WBC i IBF zmierzył się z Fabio Maldonado, którego pewno kojarzą go fani MMA, bo walczył nawet w UFC. W Jastrzębiu-Zdrój nie miał jednak zbyt wielu argumentów, by przeciwstawić się Polakowi. Już w pierwszej rundzie Włodarczyk posłał rywala na deski. Ten przetrwał ostatecznie do siódmej rundy, gdy sędzia przerwał walkę.

- Kiedy dotrwa się w walce ze mną do piątej, szóstej rundy, to trzeba uważać. Rywal był twardy, miał dobry bilans - podsumował na gorąco 42-latek, który w 68. pojedynku w zawodowej karierze wygrał po raz 63. Ale nie oszukujmy się wielkiego wrażenia nie zrobił.

"Oczy bolały, bo Diablo - choć zaczął bardzo dobrze - nie miał pomysłu, a przede wszystkim timingu, dynamiki, pracy nóg, aby wyeliminować pasywny boks Maldonado" - relacjonował Cezary Kolasa z "Przeglądu Sportowego".

"Lubię Krzycha i zawsze będę mu kibicował z nadzieją, że jeszcze kogoś efektownie znokautuje, ale trzeba być realistą - Diablo boksuje już tak, jakby nie był w stanie pociągnąć za spust. Wiecznie spóźniony, ospały. Trzeba było iść do Fame i godnie zarobić na zasłużoną emeryturę" - dodał Leszek Dudek, ekspert bokserski, choć warto podkreślić, że twitta opublikował tuż przed nokautem.

Na tej samej gali Laura Grzyb (10-0, 3 KO) po raz pierwszy obroniła tytuł mistrzyni Europy kategorii super koguciej, pokonując Stevi Levy (9-2). Teraz Polka mierzy znacznie wyżej. - Chcę walki o pas WBO! - mówi pięściarka.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.