Chisora zakpił z Wildera. "Mówisz "cześć", a on nagle zaczyna beczeć"

- Jeśli tak mocno przeżywasz, że ktoś może zrobić Ci krzywdę, to nie wychodź więcej do p**** ringu - grzmi Dereck Chisora, który nie kryje antypatii do niedoszłego rywala Deontaya Wildera. Brytyjczyk postanowił dać upust emocjom przed potyczką o pas mistrza świata wagi ciężkiej WBC.

Dereck Chisora (33-12-0) po wygranej z Kubratem Pulevem dekolarował, że tym roku chce stoczyć walkę z Deontayem Wilderem (43-2-1). Amerykanin ostatecznie wybrał starcie z Finem Robertem Heleniusem (31-4-0) i już w pierwszej rundzie znokautował rywala. Brytyjski pięściarz niedługo zawalczy o mistrzostwo wagi ciężkiej, ale dalej jest rozgoryczony decyzją Wildera, więc postanowił  zabrać głos na temat ostatnich walk Amerykanina. 

Zobacz wideo Reprezentacja Polski trenuje przed meczem z Arabią Saudyjską

Dereck Chisora mocno o Deontayu Wilderze: "Jest rozchwiany emocjonalnie i ciągle płacze"

Przy okazji nadchodzącej walki o pas mistrza świata wagi ciężkiej Dereck Chisora był gościem na kanale YouTube "Frank Warren's Queensberry Promotions". Gospodarz programu postanowił zapytać go o niedoszłego rywala Deontaya Wildera, z którym Chisora bardzo chciał się zmierzyć. "War" postanowił nie mieć litości dla byłego mistrza świata. 

- Wilder wybrał walkę z dawnym sparingpartnerem Heleniusem, zamiast ze mną. Według mnie Tyson Fury mocno go uszkodził i od tego czasu stał się bardzo emocjonalny. Mówisz do gościa "cześć", a on nagle zaczyna płakać - stwierdził mistrz świata WBA i dodał: - Jeśli tak mocno przeżywasz, że ktoś może zrobić Ci krzywdę, to nie wychodź więcej do p**** ringu. To sport dla gladiatorów, a nie kogoś, kto jest rozchwiany emocjonalnie i ciągle płacze. A jeśli Wilder obawia się, że może komuś zrobić krzywdę, powinien po prostu odpuścić i skończyć karierę - zakończył Chisora. 

Dereck Chisora obecnie przygotowuje się do hitowej walki o pas mistrza świata WBC z Tysonem Furym (32-0-1). Potyczkę zaplanowano na 3 grudnia 2022 roku, a odbędzie się ona na londyńskim Tottenham Hotspur Stadium. Obaj panowie mierzyli się ze sobą dwukrotnie i to Fury cieszył się dwa razy z wygranej. Pierwszy raz pokonał Chisorę w lipcu 2011 roku na punkty. Drugie starcie, z 2014 roku, zakończyło się poddaniem Chisory przez narożnik w 10. rundzie walki. 

Więcej o: