Usyk poznał rywala. Nie dojdzie do hitowej walki, na którą wszyscy czekali

Ołeksander Usyk (20-0) nie spotka się z Tysonem Furym. Przynajmniej w najbliższych miesiącach, bo obowiązkowym rywalem Ukraińca właśnie został niepokonany Chorwat - Filip Hrgović (15-0).

Ołeksander Usyk w swoim ostatnim starciu (sierpień 2022) ponownie pokonał na punkty Anthony'ego  Joshuę. Wielu fanów było przekonanych, że teraz nie ma już innej opcji: Ukrainiec zmierzy z Tysonem Furym, by definitywnie wyłonić najlepszego pięściarza królewskiej dywizji. Okazało się, że Usyk planuje wrócić dopiero w marcu, a Fury podpisał kontrakt na grudniową walkę z Dereckiem Chisorą, którego już dwa razy pokonał. Ale zgranie terminów to nie jedyny problem.

Zobacz wideo Andrzej Wawrzyk zaliczył mocny nokaut. Wracał do ringu po 6 latach

Usyk, czyli mistrz świata organizacji WBA, WBO, IBF i IBO, musi wpierw stoczyć inną walkę. "Właśnie otrzymałem pisemny rozkaz z IBF, że Usyk musi się teraz zmierzyć z obowiązkowym pretendentem Filipem Hrgoviciem" - poinformował Eddie Hearn, czołowy promotor bokserski na świecie. To oznacza, że zanim Usyk zawalczy z Furym, będzie musiał zmierzyć się z Hrgoviciem. 

Walka zakończona w 25 sekundNajdziwniejszy freak-fight roku. Profesjonalistka kontra gospodyni domowa [WIDEO]

Historia pokazuje, że Ukrainiec będzie miał kłopot, aby obejść ten nakaz. Wystarczy sobie przypomnieć historię Fury'ego, gdy - po pokonaniu Władimira Kliczki - szybko stracił pas IBF, bo nie stoczył obowiązkowej walki z Wiaczesławem Głazkowem.

Ale wróćmy do Hrgovicia. To chorwacki pięściarz, który podczas igrzysk olimpijskich w Rio De Janeiro zdobył brązowy medal. 30-latek ma w rekordzie 15 walk i 15 zwycięstw. Pokonał takich zawodników, jak m.in. Eric Molina, Kevin Johnsson i Zhilei Zhang.

J LO i Łukasz RóżańskiOficjalnie. Polak zawalczy o pas WBC i to u siebie

Kiedy poznamy najlepszego pięściarza świata? "Boksu nic już nie uratuje"

Mówi się, że nic boksu nie zabije, ale też nic go nie uratuje. Nawet oddani sympatycy pięściarstwa dawno pogubili się w zagmatwanych rankingach. Czy poznamy kiedyś najlepszego pięściarza wagi ciężkiej? Promotorom na tym niespecjalnie zależy. - Im więcej niepotrzebnych pasów i kategorii, tym więcej starć, po których można liczyć na ogromne zyski - słyszymy od ekspertów.

Więcej o zamieszaniu w elicie bokserskiej przeczytacie TUTAJ.

Więcej o: