Zmarł Cameroon Shaw. Miał 25 lat. "To ogromny szok"

Tragiczne wieści z bokserskiego świata. Cameroon Shaw, brytyjski pięściarz, zmarł na wakacjach. Miał zaledwie 25 lat.

Cameron Shaw nie był zbyt rozpoznawalnym pięściarzem. W czasach amatorskich sięgnął po m.in. złoty medal Hvidovre Box Cup, a w trakcie kariery zawodowej zdążył stoczyć zaledwie cztery walki, ale wszystkie wygrał. Edward Bjorklund, Jake Pollard, Ricky Leach i Nabil Ahmed przegrali na punkty z Shawem. 25-latek z Yorkshire niedawno poleciał na wakacje do Australii, gdzie planował nurkować.

Zobacz wideo Superpuchar siatkarzy. ZAKSA nie przełamała się po druzgocącej porażce w Nysie

Cameron Shaw marzył o zobaczeniu Wielkiej Rafy Koralowej ("Great Barrier Reef"), ale nurkowanie skończyło się tragicznie. Brytyjski pięściarz utonął. Policja z Queensland poinformowała, że rozpoczęła śledztwo ws. ustalenia przyczyny śmierci Shawa.

- To dziwne, bo był świetnym pływakiem. Sam go uczyłem pływać - skomentował sprawę zrozpaczony ojciec.

Shaw trenował w York Boxing Club. Billy Wilson, główny trener klubu, złożył hołd zawodnikowi w mediach społecznościowych.

- Bardzo dobrze znałem Cama. To ogromny szok. Nikt nie spodziewa się, że umrze w wieku 25 lat. Był energicznym chłopakiem, pełnym wigoru, zawsze żartował i był uśmiechnięty, Był dobrym chłopcem, ciężko pracował i żył pełnią życia - napisał Wilson.

Więcej o: