Jake Paul nabija się z Fury'ego i rzuca mu wyzwanie. "Gdzie jesteś, c***?"

Kontrowersyjny Youtuber, który został pięściarzem, kolejny raz dolał oliwy do ognia. Jake Paul (5-0, 5 KO) zamieścił na Twitterze filmik, w którym wprost nabija się ze słynnego Tysona Fury'ego (32-0-1, 23 KO). "Waga ciężka na mnie czekała. Gdzie jesteś, c***?" - mówi na nagraniu.

Jake Paul to amerykański Youtuber, który postanowił spróbować sił w walkach bokserskich i idzie mu do tej pory bardzo dobrze. 25-latek wygrał wszystkie pięć pojedynków, w tym dwukrotnie z Tyronem Woodleyem, byłym mistrzem kategorii półśredniej w UFC. Do najbliższego starcia Paula dojdzie 29 października, a jego rywalem będzie Anderson Silva (3-1, 4 KO). Ale kontrowersyjny pięściarz przed walką postanowił zaczepić inną znaną postać ze świata boksu.

Zobacz wideo Andrzej Wawrzyk zaliczył mocny nokaut. Wracał do ringu po 6 latach

Jake Paul rzuca wyzwanie Tysonowi Fury'emu

Jake Paul zamieścił na Twitterze krótki filmik. W trakcie piętnastosekundowego nagrania widzimy, jak bokser uderza w tzw. gruszkę, jednak tym, co przykuwa uwagę, jest... ogromny brzuch sportowca. Nie jest to jego naturalna sylwetka. To sztuczna kreacja, którą Paul chciał zwrócić na siebie uwagę. Na nagraniu prześmiewczo zwrócił się do Tysona Fury'ego (32-0-1, 23 KO). "Waga ciężka na mnie czekała. Gdzie jesteś, c***?" - co ewidentnie ma podgrzać atmosferę przed ewentualną walką pomiędzy dwójką pięściarzy.

 "Najpierw rozprawię się 29 października z Andersonem Silvą, a potem 'Gruby Jake' przechodzi do wagi ciężkiej, Tysonie Fury, mój bracie z innej matki" - napisał w opisie posta Paul, dając do zrozumienia, że nie boi się żadnego rywala. Filmik polubiło już prawie 7,5 tysiąca użytkowników. 

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Pojedynek pomiędzy Paulem a Silvą został zakontraktowany na osiem rund w wadze do 187 funtów i odbędzie nad ranem 29 października. Samo wydarzenie zacznie się o 1 czasu polskiego, a walka Jake Paula przewidziana jest ok. godziny 5 w Desert Diamond Arena w Glendale, Arizonie.

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.