Skandal. Wpadł na dopingu, ale to nie problem. "Nie da się tego sportu traktować poważnie"

Conor Benn (21-0, 14 KO) jest podejrzany o doping! Ale choć ciąży na nim tak poważne oskarżenie, to jego walka z Chrisem Eubankiem Jr (32-2, 23 KO) jednak... dojdzie do skutku. - Takie rzeczy tylko w boksie - komentuje Leszek Dudek, znawca pięściarstwa.

Już 8 października w londyńskiej O2 Arenie ma się odbyć wielka walka dwóch synów legendarnych pięściarzy. Conor Benn (syn Nigela, byłego mistrza świata) podejmie Chrisa Eubanka Juniora, którego ojciec królował na początku lat 90.

Zobacz wideo Pudzianowski show. "Misio, jak złapie wilka, to łapą potrafi machnąć"

Kilka dni przed walką w organizmie Benna wykryto klomifen, czyli nielegalną substancję, którą Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) traktuje jako doping. W medycynie klomifen traktowany jest jako środek mogący zwiększać poziom testosteronu u mężczyzn. Benn wpadł na wyrywkowej kontroli i wielu kibiców myślało, że walka zostanie odwołana. Ale wtedy wielu straciłoby szanse na wielkie pieniądze. A że pieniądz rządzi boksem, to walka jednak dojdzie do skutku. Tym bardziej, że sam Eubank Junior zgodził się na sobotnią walkę, pomimo wpadki rywala.

Krzysztof Głowacki (z prawej) w walce z Ołeksandrem UsykiemPolski mistrz świata w boksie może trafić do świata freaków. "Trzeba szukać pieniędzy"

"Zostaliśmy poinformowani, że wyrywkowy test antydopingowy Conora Benna był pozytywny. W jego organizmie wykryto śladowe ilości leku na płodność. Próbka B nie została jeszcze przebadana, co oznacza, że na razie nie potwierdzono naruszenia przepisów. Benn nie został oskarżony o żadne naruszenie zasad, nie jest zawieszony, więc pozostaje zdolny do walki" - czytamy w oświadczeniu Eddiego Hearna, najpotężniejszego promotora bokserskiego na świecie.

- Jeśli pięściarz będzie miał pozytywny wynik testu na doping, to nie powinien walczyć w uzgodnionym terminie, bez względu na pieniądze. Inaczej jest to niemoralne, nieetyczne i niebezpieczne - napisał na Twitterze James Helder, znawca boksu.

"Tylko w boksie można brnąć w walkę, gdy jeden z zawodników został złapany na dopingu" - komentuje Kacper Bartosiak, komentator TVP Sport.

"Takie rzeczy tylko w boksie. Po prostu nie da się tego sportu traktować poważnie, to jest wyłącznie biznes, a w zasadzie show-biznes" - ironizuje Leszek Dudek, znawca boksu.

Wawrzyk przegrałNiepokojące słowa Wawrzyka. "Dalej chcę się bić. Nawet z Wachem"

Eubank: Kończę karierę, jeśli przegram

- Presja spoczywa na mnie, to nie ulega wątpliwości. Kocham boks, chcę pozostać w tym sporcie jak najdłużej, ale porażka oznaczałaby koniec mojej kariery. Bo jeśli nie poradziłbym sobie z kimś takim jak on, to znaczyłoby tylko tyle, że nigdy nie byłem tym za kogo się uważam. Po zwycięstwie nad Bennem chcę zaatakować tytuł mistrza świata. I daję sobie na to od sześciu do dwunastu miesięcy - mówi o sobotniej walce Eubank Jr.

I dodaje: - Ojciec skończył karierę w wieku 32 lat, a ja przecież mam już 33. Ciąży na mnie duże nazwisko i tradycje rodzinne, tak więc walka z Bennem jest jedną z najważniejszych w mojej karierze - kończy Eubank Jr.

Pięściarze spotkają się w umownym limicie 71,2 kilograma. Dokładnych wypłat nie znamy, ale sami zawodnicy przyznali, że zarobią siedmiocyfrowe sumy.

Więcej o: