Fury nie wytrzymał. Odwołuje walkę z Joshuą. "D-day nadszedł i minął"

Tyson Fury opublikował na Instagramie filmik, w którym stwierdził, że zrywa dalsze negocjacje w sprawie walki z Anthonym Joshuą. "Król Cyganów" nie zamierzał dłużej czekać na podpis swojego rodaka i postawił mu ultimatum. Joshua miał czas do godz. 17. w poniedziałek. Umowy nie podpisał, a Fury się postanowił się wycofać.

To miała być bokserska "bitwa o Anglię". 3 grudnia Tyson Fury miał zmierzyć się w ringu z Anthonym Joshuą. Wygląda na to, że do walki jednak nie dojdzie. Tyson Fury nie zamierzał dłużej czekać na podpis rywala pod kontraktem i wyznaczył termin, po którego upływie chciał odstąpić od umowy. Joshua miał czas do poniedziałku do godziny 17. Podpis jednak się nie pojawił, a "Król Cyganów"  oświadczył, że wycofuje się z walki.

Zobacz wideo Świat czeka na walkę Joshua vs Fury. "Przy takich walkach to jest zawsze wielki biznes"

Fury do Joshuy: "Nie masz jaj, by walczyć z Cygańskim Królem"

Tyson Fury o swojej decyzji poinformował w specjalnym nagraniu na Instagramie. - Cóż, to oficjalne, D-day nadszedł i minął. Upłynęła godzina 17 w poniedziałek, a żadna umowa nie została podpisana. Dla Joshuy to już oficjalnie koniec - powiedział mistrz świata federacji WBC. Nie szczędził też cierpkich słów pod adresem swojego niedoszłego rywala. - Zapomnij o tym. Idiota! Tchórz! Kulturysta. Zawsze o tym wiedziałem, wiedziałem, że nie masz jaj, by walczyć z "Królem Cyganów". Bez względu na to, co teraz powiesz, nie obchodzi mnie to. Powodzenia w karierze i życiu. Koniec, spokój - zakończył Fury.

 

Joshua jeszcze w niedzielę zapewniał Fury'ego, że podpisze umowę. - To nie jest w moich rękach, to zadanie dla zespołu prawnego. Właśnie po to zatrudniasz prawników. Znasz historię boksu, najpierw upewnij się, że masz właściwe warunki prawne - tłumaczył AJ, cytowany przez Sky.

"Bitwa o Anglię" nie dojdzie do skutku. Joshua nie zdążył. Charr już się szykuję

O walce Fury'ego z Joshuą mówiło się od czasu sierpniowej porażki drugiego z bokserów w drugim pojedynku z Ołeksandrem Usykiem. Naprzeciw siebie w Cardiff miało stanąć dwóch najlepszych brytyjskich bokserów wagi ciężkiej ostatnich lat. Nic dziwnego, że na wyspach panowało spore poruszenie.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Zerwanie rozmów może sprawić, że Fury w swoim następnym pojedynku zawalczy z Mahmoudem Charrem - podaje brytyjski portal badlefthook.com. 37-letni syryjski wojownik, urodzony w Libanie i mieszkający w Niemczech wygrał pięć ostatnich walk, a w przeszłości uległ Witalijowi Kliczce i Aleksandrowi Powietkinowi.

Więcej o: