Rosjanin znalazł sposób na to, jak pozostać prezesem. "Przerażające, nie do przyjęcia"

Umar Kremlev pozostanie prezesem Międzynarodowego Stowarzyszenia Bokserskiego (IBA) przez kolejne cztery lata. Decyzja ta nie spodobała się Międzynarodowemu Komitetowi Olimpijskiemu.

O zachowaniu funkcji przez Umara Kremlewa zadecydowano podczas Nadzwyczajnego Kongresu w armeńskim Erywaniu. Okoliczności były kuriozalne, bowiem głosowano za nieprzeprowadzaniem nowych wyborów. Sprzeciw wyraziło 75 proc. delegatów, co oznaczało, że Rosjanin zachował swoje stanowisko na kolejne cztery lata. Kremlew jest prezesem Międzynarodowego Stowarzyszenia Bokserskiego (IBA) od 2020 roku.

Zobacz wideo Milik o swojej najgroźniejszej "broni": To jest mój wielki atut, wyróżniam się

Kremlew zachował pozycję prezesa IBA w skandalicznych okolicznościach. "Jesteśmy zaniepokojeni"

Decyzja stowarzyszenia i sposób głosowania wyraziły spory niepokój Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. - Nasze zaniepokojenie obejmuje fakt, że nie było wyborów, tylko głosowanie przeciwko wyborom - stwierdzili działacze. Wcześniej MKOl wycofał IBA z organizacji turnieju bokserskiego podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024 roku. Powrót boksu podczas igrzysk w Los Angeles w 2028 roku jest bardzo wątpliwy.

Mateusz 'Muran' Murański"Muran" zaczął z impetem, ale Vaso szybko odpowiedział. Jednogłośny werdykt

Wcześniej IBA zdecydowało się na zawieszenie ukraińskiego stowarzyszenia ingerencją państwa w pracę stowarzyszenia narodowego. Przedstawiciele z Ukrainy nie zgodzili się z tą decyzją i nawoływali stowarzyszenia z innych państw o wsparcie. - Jesteśmy przekonani, że zawieszenie to tylko próba uciszenia ukraińskiego środowiska bokserskiego - napisał prezydent ukraińskiej federacji Kyrylo Szewczenko.

IBA zapewnia, że zawieszenie nie dotknie ukraińskich sportowców, a na ich koordynatora wyznaczono wiceprezesa IBA, Wołodymyra Prodywusa (Ukraina). Także ta decyzja spotkała się z jasnym sprzeciwem Szewczenki. - To jest przerażające i nie do przyjęcia. Jak może on koordynować ukraińskich bokserów, kiedy siedem miesięcy temu uciekł z Ukrainy? - grzmiał prezydent.

Bombardier - Zuluzinho"Bombardier" wrócił do Polski. 152 kg kontra 198 kg. 43 sekundy i koniec

Więcej o: