Zaczepił MŚ w boksie. Po tym, co go spotkało, już nigdy tego nie zrobi [WIDEO]

Do niecodziennej walki doszło w ostatnich dniach w Sheffield. Mistrz świata wagi muszej federacji IBF Sunny Edwards pokonał w ringu... internetowego hejtera, który za pośrednictwem mediów społecznościowych wyzwał go na pojedynek.

Do nietypowej walki doszło po serii zaczepek ze strony użytkownika Twittera Faba Tanga, który od jakiegoś czasu wypisał różne rzeczy w internecie na temat obecnego mistrza świata wagi muszej IBF Sunny'ego Edwardsa. W końcu zdecydował, że chciałby się spotkać z bokserem twarzą w twarz. 

Zobacz wideo Szpilka do trenera w szatni: "On mnie nie zamroczył". Kulisy gali KSW 71

Tyson Fury, Anthony JoshuaFury jest gotów do walki z Joshuą. Stawia zaskakujące warunki

Sunny Edwards dał nauczkę hejterowi. Pokonał go... w ringu

Jak relacjonuje "The Mirror", mężczyzna zamieścił wpis, w którym przekazał, że wyda 110 funtów, aby pojechać z Londynu do Sheffield, a jego celem będzie klub, w której trenuje Edwards. Tanga będzie tam czekał na pieściarza, a jeżeli ten się pod nią nie stawi, to przejdzie po mieście, krzycząc, że Edwards jest tchórzem.

Na reakcje Edwardsa nie trzeba było długo czekać. Mistrz świata zamieścił bowiem nagranie, w którym był w samochodzie i jechał na spotkanie z hejterem. Finalnie obaj mężczyźni spotkali się w ringu. Edwards dał bolesną nauczkę Tandze. "Walka" trwała dwie rundy i w końcu wyzywający mistrza mężczyzna poddał się. Wcześniej 26-latek zadał mu kilka ciosów, jednak gdy zauważył, że walczący z nim przeciwnik ma nikłe pojęcie o boksie, opuścił gardę.

 

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Mike Tyson.Mike Tyson zdobył się na wyznanie: Mój czas dobiega końca

Po zakończonej walce doszło do pojednania. Atakujący Edwardsa w internecie mężczyzna zyskał szacunek u zawodowca za to, że odważył się z nim wyjść do ringu, natomiast sam Tanga stwierdził, że było to "spełnienie jego marzeń". Pięściarz zaproponował również mężczyźnie, że za jego odwagę może przekazać mu pieniądze, zarobione na opublikowanym na YouTubie nagraniu z przebiegu ich pojedynku. 

- Chciałbym tylko podziękować z całego serca Sunny'emu Edwardsowi. Pokazałeś mi, że tutaj w Wielkiej Brytanii, jest przynajmniej jeden wielki mistrz. Będę modlił się do Boga, aby chronił cię, twoją rodzinę oraz przyjaciół. Edwards jest szybki, naprawdę cholernie szybki - napisał Tanga po zakończonej walce. - To było dla niego katharsis. Coś, czego chciał. Miał w sobie dużo gniewu. Rozumiem to - odniósł się natomiast do zajścia Edwards. Ponadto opublikował zdjęcie z Tangą, które podpisał: Mistrz.

Więcej o: