Mike Tyson mówi, że niedługo umrze. "Mój czas powoli dobiega końca. Mam pieniądze w d..."

Mike Tyson znowu szokuje. - Kiedy stoję przed lustrem i widzę te małe plamki na mojej twarzy, myślę sobie "cholera, mój czas powoli dobiega końca" - stwierdził w podkaście Hotboxin' With Mike Tyson.

Choć w ostatnich latach Mike Tyson jest znacznie bardziej spokojny, niż w czasach kariery bokserskiej, wciąż potrafi zaskakiwać. Tym razem były mistrz świata wszechwag podzielił się refleksją na temat śmierci. W trakcie podcastu Hotboxin' With Mike Tyson wyznał, że wkrótce może umrzeć. 

Zobacz wideo "Na chwilę zawieszam rękawice na kołku. Nie będzie przeskakiwania z MMA do boksu"

Mike Tyson przepowiada własną śmierć. "Cholera, mój czas powoli dobiega końca"

- Oczywiście każdy z nas kiedyś umrze, ale kiedy stoję przed lustrem i widzę małe plamki na mojej twarzy, myślę sobie, cholera, mój czas powoli dobiega końc" - powiedział 56-latek. A to dopiero początek rozważań egzystencjonalnych legendarnego pięściarza. W dalszej części mogliśmy usłyszeć, że pieniądze nie mają dla niego żadnej wartości.

GOL1-KA.JPGWrócił do walki Gołota-Bowe. Menedżer odsłania kulisy słynnego pojedynku

- Pieniądze nic dla mnie nie znaczą, mam je w d.... One nigdy nie sprawiły, że byłem szczęśliwszy. Bo gdy masz dużo pieniędzy, nigdy nie wiesz, czy ktoś cię rzeczywiście kocha. One dają tylko fałszywe poczucie bezpieczeństwa - stwierdził. 

Mike Tyson od początku kariery zawodowego pięściarza budził kontrowersje. Jak nie w ringu, to poza nim. Wdrapał się na szczyt światowego boksu, zostając najmłodszym w historii mistrzem wagi ciężkiej (w chwili zdobycia pierwszego tytułu miał 20 lat, 4 miesiące i 22 dni) i równie efektownie spadł na samo dno, lądując na trzy lata w więzieniu (1992-1995). W kolejnych latach zasłynął m.in. odgryzieniem ucha Evanderowi Holyfieldowi, czy przepuszczeniem fortuny, którą szacowano na blisko 400 milionów dolarów. Do wielkiej formy sprzed odsiadki już nie wrócił.

Ostatni zawodowy pojedynek stoczył w 2005 r. W listopadzie 2020 r. wrócił do ringu i skrzyżował rękawice z Royem Jonesem Juniorem. Pokazowe starcie zakończyło się remisem. Wiele wskazuje na to, że już niedługo znów zobaczymy "Żelaznego Mike'a" w akcji. Jego rywalem ma być popularny youtuber Jake Paul. Walka prawdopodobnie odbędzie się pod koniec roku. 

Mike Tyson i jego terapeuta"Przeraża mnie, że jestem taki okrutny". Tyson wybucha podczas rozmowy

Więcej o: