W walce o pas rywal złamał mu szczękę. A on zadziwił wszystkich

Niebywałym hartem ducha i wytrwałością wykazał się australijski bokser Jai Opetaia. W walce, której stawką był pas mistrzowski federacji IBF w wadze junior ciężkiej, pokonał Mairisa Breidisa, choć już w drugiej rundzie rywal złamał mu szczękę.

Pojedynek bokserski o pas mistrzowski federacji IBF toczył się pod dyktando zawodnika z Australii. Opetaia miał przewagę niemal w każdej rundzie, co znalazło swoje odzwierciedlenie w ocenach sędziów, którzy punktowali 115:113, 116:112, 116:112. W ten sposób Łotysz Mairis Breidis stracił pas wagi junior ciężkiej.

Zobacz wideo "Na chwilę zawieszam rękawice na kołku. Nie będzie przeskakiwania z MMA do boksu"

Mateusz GamrotMateusz Gamrot: Zarabiam kolosalne pieniądze. Marzenia się spełniają

Jai Opetaia walczył ze złamaną szczęką

Po walce okazało się, że Opetaia przypłacił zwycięstwo poważną kontuzją. Jakby tego było mało, musiał sobie z nią radzić już od samego początku walki. Brytyjski dziennik "The Sun" poinformował, że jego trener dowiedział się o urazie dopiero w 11. rundzie, a była ona efektem ciosu podbródkowego, wymierzonego przez Breidisa już w drugiej rundzie.

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Ostatecznie Opetaia zdołał dotrwać do końca walki, choć jak informują media, po zakończeniu pojedynku nie był nawet w stanie rozmawiać z mediami. Wymagał również pomocy medycznej.

Menedżer i komentator stacji FOX Sports, Ben Damon opublikował na Twitterze zdjęcia Australijczyka. Na jednym z nich widać, że Opetaia jest już po operacji, która zakończyła się sukcesem. Na drugim z kolei pokazał rentgen jego szczęki - wyraźnie na nim widać, w którym miejscu doszło do złamania.

Opetaia powalczy o kolejny pas

Dzięki temu zwycięstwo Jai Opetaia jest w dalszym ciągu niepokonany na zawodowych ringach. Było to jego 22 zwycięstwo, z czego 17 zakończył przez nokaut. Kolejnym celem nowego posiadacza pasa mistrzowskiego federacji IBF jest walka z Lawrence’em Okolie, której stawką będzie pas WBO.

Mariusz Pudzianowski i Roberto SoldićChorwacka prasa reaguje na słowa Pudzianowskiego. "120 kilogramowy potwór z Polski"

Walka Jaia Opetai i Mairisa Breidisa planowo miała się odbyć 6 kwietnia tego roku, jednak została przełożona z powodu uzyskania przez Łotysza pozytywnego wyniku testu na COVID-19. 11 maja również nie doszło do pojedynku, a to za sprawą kontuzji żeber Australijczyka.

Więcej o: