Mike Tyson tłumaczy się z ataku na współpasażera. "To nie powinno się wydarzyć"

- To nie powinno się wydarzyć. Pokazałem siebie z moich prymitywnych etapów, gdy byłem dzieckiem. Nie powinienem tego robić, ale byłem zirytowany, zmęczony naćpany oraz wkurzony - powiedział Mike Tyson. Były mistrz świata wagi ciężkiej odniósł się w ten sposób do głośnego starcia z pasażerem podczas lotu.

Do incydentu doszło w samolocie linii JetBlue. Mike Tyson starł się z jednym z pasażerów, który wcześniej zaczepiał byłego boksera. Zachowanie natrętnego pasażera zezłościło 55-latka i Tyson zaatakował go. Sprawa została zgłoszona do sądu, jednak obie strony osiągnęły porozumienie i finalnie rozprawy nie będzie

Zobacz wideo Co Artur Szpilka wniesie do KSW? "Jesteśmy realistami"

Bachodir Żałołow - Jack MulowayiMistrz olimpijski zgasił światło. Brutalny nokaut w Weronie [WIDEO]

Mike Tyson opowiedział o incydencie w samolocie. "Nie powinienem tego robić, ale byłem zirytowany, zmęczony naćpany oraz wkurzony"

Były niekwestionowany mistrz królewskiej wagi odniósł się do zajścia w rozmowie z Jimmym Kimmelem. - Zachowałem się wtedy niewłaściwie. To nie powinno się wydarzyć. Pokazałem siebie z moich prymitywnych etapów, gdy byłem dzieckiem. Nie powinienem tego robić, ale byłem zirytowany, zmęczony naćpany oraz wkurzony - wyznał bokser.

Pomimo agresywnej reakcji Tysona na zachowanie pasażera, jego postawa nie została wyjątkowo bardzo skrytykowana przez innych sportowców czy celebrytów. Melvin Townsend - jak nazywał się zaczepiający Tysona mężczyzna, rzeczywiście mógł zirytować Tysona, rzucając w niego m.in. butelka z wodą. Jak później wykazało dziennikarskie śledztwo, sam Townsend w przeszłości nie był krystaliczną osobą i miał kłopoty z prawem. 

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Fury & Joshua & UsykPół miliarda za powrót Tysona Fury'ego. "Zrobię to nie tylko dla pieniędzy"

Sprowokowanie Mike'a Tysona również nie należy do najcięższych rzeczy. Bokser w przeszłości miał problemy psychiczne, zdiagnozowano u niego depresję oraz miał próbę samobójczą. Jak sam przyznał w jednym z wywiadów, w walce z tymi problemami pomogły mu narkotyki. 55-latek był również uzależniony od alkoholu, jednak sam przyznał również, że stopniowo udało mu się pokonać alkoholizm. 

Więcej o: