Dillian Whyte przerwał bojkot mediów. "Masz tylko jedną mamę"

Dillian Whyte długo nie promował w mediach społecznościowych walki z Tysonem Furym na Wembley. Pretendent do pasa WBC przerwał medialny bojkot ze względu na swoją mamę. - Mój sztab zdołał ogarnąć kilka biletów dla niej i reszty rodziny - powiedział Whyte w rozmowie z "The Sun".

Pojedynek pomiędzy Tysonem Furym (30-0-1, 22 KO) a Dillianem Whytem (30-2, 19 KO) zapowiada się jako jeden z najciekawszych w ostatnich latach. Stawką pojedynku jest pas WBC w wadze ciężkiej i niewykluczone, że będzie to ostatnia walka "Króla Cyganów" w karierze.

Zobacz wideo Polski pięściarz opowiada o walce z Whytem i sparingach z Furym. "Bawił się ze mną"

Dillian Whyte przerwał bojkot mediów, bo chce zobaczyć mamę na Wembley. "Masz tylko jedną mamę"

Dillian Whyte długo nie promował walki z Tysonem Furym w mediach społecznościowych, co wywoływało irytację u Franka Warrena, promotora "Króla Cyganów". - Dostaje miliony za to, żeby niczego nie robił? Dillian musi zacząć przestrzegać warunków umowy, bo będzie miał problem. Whyte podpisał kontrakt w lutym, który zobowiązuje go do jej promowania - mówił Warren. Pretendent do pasa WBC w wadze ciężkiej nie pojawił się także na treningu medialnym.

34-latek postanowił przerwać medialny bojkot i pojawił się na konferencji prasowej, ale też udzielił wywiadu "The Sun" czy uczestniczył w rozmowach z dziennikarzami na Zoomie. Dlaczego Whyte to zrobił? Za wszystkim stoi jego mama. - Mój sztab zdołał ogarnąć kilka biletów dla niej i reszty rodziny. Dlatego zająłem się rozmowami z mediami. W końcu wszyscy usiedli jak dorośli i załatwili sprawę. Jak Bóg da, to moja mama będzie na stadionie. Rodzina nie angażuje się w boks i bardzo się denerwuje, kiedy walczę. Moja mama mówi mi, żebym pamiętał, skąd pochodzę i kim jestem - powiedział.

Jerroleen Roberts, matka pięściarza, wciąż pracuje jako pielęgniarka i nie chciała przejść na emeryturę. Dillian Whyte teraz jest jej posłuszny. - Masz tylko jedną mamę i słucham tego, co mi mówi moja mama. Kiedy jesteś starszy, to zdajesz sobie sprawę, że rodzice mieli rację, kiedy Ty się buntowałeś. Przed konferencją prasową powiedziała mi, żebym się dobrze zachowywał i nie robił nic szalonego. Obiecałem, że będę zrelaksowany - skwitował Whyte.

Walka Tysona Fury'ego z Dillianem Whyte'em rozpocznie się najwcześniej o godzinie 23:00 czasu polskiego. Transmisja będzie dostępna do obejrzenia w serwisie streamingowym Viaplay. Walkę skomentuje Janusz Pindera oraz Grzegorz Proksa.

Więcej o: