Szpilka odrzucił walkę z niepokonanym Babiciem. "Zaczynam nową przygodę"

Artur Szpilka otrzymał konkretną propozycję walki z niepokonanym jak dotąd na zawodowych ringach Alenem Babiciem. Polak nie skorzystał jednak z oferty. - Odrzuciłem dlatego, bo zaczynam nowa przygodę - napisał na Twitterze pięściarz.
Artur Szpilka
Sport.pl

Ostatni raz Artur Szpilka pojawił się w ringu w maju zeszłego roku. Pojedynkował się z Łukaszem Różańskim, ale został ciężko znokautowany już w pierwszej rundzie. Wydawało się, że to będzie koniec kariery pięściarza w boksie, ale w listopadzie na jaw wyszło, że Szpilka może zawalczyć z Alenem Babiciem (10-0, 9 KO). Stawką miałby być pas WBC Silver w kategorii bridger. Walka mogła się odbyć 21 maja.

Zobacz wideo Artur Szpilka pokazał swój nowy tatuaż

Szpilka mógł walczyć z mocnym rywalem. Nie skorzystał, bo szykuje się na KSW

Mogła, ale się nie odbędzie. Szpilka, jak się okazuje, miał konkretną propozycję, ale z niej nie skorzystał. Poinformował o tym dziennikarz TVP Sport Piotr Jagiełło. "Artur Szpilka miał konkretną propozycję walki z Alenem Babiciem 21 maja o pas WBC Silver w bridger. Odrzucił tę propozycję i... dobrze, bo to byłby po prostu bardzo zły matchmaking" – napisał na Twitterze. Niedługo później odpowiedział mu sam Szpilka. "Odrzuciłem dlatego, bo zaczynam nową przygodę. Dla jasności, zaczynam coś od nowa".

- Co prawda dostałem propozycję walki w boksie w kategorii bridger [do 101,6 kg], ale teraz skupiam się na MMA. Na szczęście umowa z KSW nie będzie blokowała ewentualnych występów w boksie – mówił Szpilka w rozmowie z Antonim Partumem na Sport.pl.

Szpilka zdradza rywala w debiucie KSW. "Nie chciałem walczyć z oszołomem"

Artur Szpilka był obiecującym pięściarzem. W 2016 r. walczył nawet o mistrzostwo świata wagi ciężkiej z Deontayem Wilderem, ale przegrał. Z 29 zawodowych walk wygrał 24, ale tu licznik się zatrzyma. Szpilka zamienia ring na klatkę, choć daty debiutu jeszcze nie znamy. Wiadomo za to, z którą federacją podpisał kontrakt. Martin Lewandowski zdradził, że Szpilka związał się z KSW.

- Od dawna rozmawiałem z Martinem Lewandowskim. Traktuję MMA jako wyzwanie sportowe. Gdybym szukał tylko show, to bym wyzwał jakiego oszołoma, i tyle. A tak będę walczył z Siergiejem Radczenką, który jest pięściarzem (8-7), ale walczył w MMA już dwa razy (1-1), więc jakieś doświadczenie ma – powiedział Szpilka.

Walka Szpilki z Siergiejem Radczenką będzie rewanżem za ich pojedynek z 2020 roku. Wtedy obaj pięściarze spotkali się w ringu. Sędziowie orzekli, że walkę wygrał Szpilka. Werdykt został uznany za skandaliczny, bo to Ukrainiec miał dużą przewagę (m.in. dwukrotnie posłał Polaka na deski) i powinien zdecydowanie wygrać.

Więcej o: