Witalij Kliczko mówi o katastrofalnej sytuacji w Kijowie. Zwraca się do Polaków

- Kijów nadal pozostaje niezdobyty przez wojska rosyjskie. Sytuacja w mieście jest jednak trudna. To jest katastrofa. Katastrofa dla mojego rodzinnego miasta, dla mojego kraju, dla całej Europy - mówi w rozmowie z RMF FM mer Kijowa Witalij Kliczko. Były mistrz świata w boksie zwrócił się również do Polaków.

Wtorek to już trzynasty dzień rosyjskiej inwazji na Ukrainę. W całym kraju trwają ciężkie walki. Ukraińcy jak na razie skutecznie się bronią. Nadal niezdobyty pozostaje Kijów, stolica Ukrainy, chociaż praktycznie od początku wojny pod miastem znajdują się wojska rosyjskie. Do obrony kraju i swojego miasta ruszyli nie tylko żołnierze, lecz także ludność cywilna, a wśród nich sportowcy. Jednym z nich jest mer Kijowa, Witalij Kliczko. Były mistrz świata w boksie regularnie pojawia się w mediach, po sieci krążą też jego zdjęcia w mundurze i z bronią.

Najnowsze informacje ws. rosyjskiej inwazji na Ukrainę >>

Zobacz wideo Kliczko walczył przez całe życie. "Teraz chwycił za broń i stanął do obrony Kijowa"

Usyk z żoną Jekateriną UsykPier... się, tchórzu". Żona Usyka uderza w Powietkina

Kliczko w rozmowie z RMF FM opowiedział, jak wygląda aktualna sytuacja w jego mieście. - Twardo się bronimy. Choć nie jest to łatwe. Rosjanie są już na rogatkach Kijowa. Są w okolicznych miasteczkach, takich jak Bucha, Hostomel. W walce o nasze miasto zginęło już ponad tysiąc osób. Po obu stronach. Giną też cywile. Rosjanie niszczą przecież okoliczne miasteczka i tam dochodzi do katastrofy humanitarnej. Nie ma tam jedzenia, ogrzewania, prądu, wody. Staramy się pomóc tym ludziom i ich ewakuować - powiedział.

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl

Tysiące ludzi z całej Ukrainy ucieka przed wojną do sąsiednich krajów, w tym Polski. - Szczerze mówiąc, budzę się każdego dnia i myślę, że to się nie dzieje, że to tylko koszmarny sen. Ale niestety to twarda rzeczywistość. Widzę puste miasto, uzbrojonych ludzi, dwadzieścia razy dziennie wyją syreny alarmów bombowych. To jest katastrofa. Katastrofa dla mojego rodzinnego miasta, dla mojego kraju, dla całej Europy - mówi Kliczko.

AP Photo | Agencja GazetaByły mistrz świata, rzecznikiem Putina. Kuriozalne słowa. "Zachód zrzucił maskę"

Kliczko podziękował Polakom za pomoc. "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie"

Ponad milion Ukraińców znalazło schronienie w Polsce. Polacy cały czas organizują zbiórki pieniędzy i darów dla Ukraińców, zapewniają im też dach nad głową. Do Kijowa również dociera pomoc humanitarna. - W stolicy wszystko jest pod kontrolą. Podstawowe zapasy są zapewnione. Pilnowane przeze mnie miejskie usługi, takie jak prąd i ciepło, też są dostarczane. Bardzo dziękujemy przy tym wszystkim naszym przyjaciołom. I tu mam bardzo ważną rzecz do powiedzenia: prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Polacy dali nam ogrom wsparcia. Przyjęli do siebie wielu Ukraińców i się nimi zaopiekowali. Dostaliśmy od was bardzo dużo potrzebnej nam pomocy humanitarnej. Bardzo to doceniamy. Rozmawiałem kilka chwil temu z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim i powiedziałem mu dokładnie to samo. To, że daliście naszym dzieciom schronienie, jest dla nas bardzo ważne. Nigdy wam nie zapomnimy pomocy w tym trudnym czasie - podziękował mer Kijowa.

Witalij i Władimir Kliczko dzielnie bronią Ukrainy od początku rosyjskiej inwazji. Każdego dnia narażają życie, gdyż znaleźli się na czarnej liście Władimira Putina. Warto dodać, że Kliczkowie nie są jedynymi sportowcami, którzy stanęli do walki w obronie Ukrainy. Za broń chwycił także m.in. Ołeksandr Usyk. Mistrz świata w boksie pokazał ostatnio, jak wygląda życie w atakowanym mieście.

Więcej o: