Fury zwyzywał całą światową czołówkę. Dosłownie wszystkich. "Ci*a, tchórze, menele"

Ołeksandr Usyk, Dillian Whyte, Anthony Joshua. To czołówka wagi ciężkiej, która została właśnie zwyzywana przez Tysona Fury'ego, aktualnego mistrza świata federacji WBC.

- Trenuję od trzech tygodni. Jak długo jeszcze? Joshua to tchórz, Usyk to ci*a, a Dillian Whyte nie chce walczyć. Weźcie się kur*a do roboty! Wszyscy jesteście tchórzami, menelami... Zachowujecie się jak panienki! - wykrzyczał Tyson Fury (31-0-1, 22 KO), który w relacji na Instagramie nie zostawił suchej nitki na czołowych pięściarzach wagi ciężkiej. Właśnie na Usyku (19-0, 13 KO), Whycie (28-2, 19 KO) i Joshui (24-2, 22 KO).

Zobacz wideo Świat czeka na walkę Joshua vs Fury. "Przy takich walkach to jest zawsze wielki biznes"

Marcin NajmanJuż nikt nie chce być kojarzony z Najmanem. "Rezygnuję ze współpracy"

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Serwis bokser.org zwraca uwagę, że teoretycznie wszyscy chcą walczyć między sobą. Ale w praktyce, głównie przez względy finansowe, na razie kończy się jedynie tylko na zapowiedziach i wzajemnych słownych zaczepkach. I jak nic nie wiedzieliśmy o ich walkach, tak dalej nie wiemy.

"Chcę po prostu pier***nej wojny, niczego więcej"

A nie tylko Fury - który w październiku po bardzo efektownej walce po raz drugi pokonał Deontaya Wildera (42-2-1, 41 KO) - traci cierpliwość. - Chcę po prostu pier***nej wojny, niczego więcej. Fury, Joshua... Chcę po prostu je*anej wojny z najlepszymi - stwierdził niedawno Whyte.

Whyte długo walczył o to, by stać się obowiązkowym pretendentem do pasa WBC. Kiedy już wydawało się, że ma na wyciągnięcie ręki walkę z Furym sprawy skomplikowało orzeczenie władz federacji, która uznała, że pieniądze z ewentualnego przetargu na walkę zostaną podzielone w stosunku 80 do 20 na korzyść Fury'ego. A nie w stosunku 45 do 55, na co liczył Whyte.

Sadio ManeZnokautowany Mane długo się nie podnosił z murawy. A potem geniusz!

Więcej o przepychankach na szczycie wagi ciężkiej przeczytasz na bokser.org.

Więcej o: