Mateusz Borek reaguje na powrót Tomasza Adamka. Wprost

- Nie pytajcie mnie o powrót Tomka Adamka. Ja nie mam z tym nic wspólnego. Tomek nie trenuje normalnie od trzech lat. Rywal pewnie średni, pojadę kibicować - napisał Mateusz Borek, współwłaściciel Kanału Sportowego na Twitterze.

Tomasz Adamek (53-6, 31 KO) po raz ostatni w ringu walczył w październiku 2018 roku. Wtedy jego przeciwnikiem był Jarrell Miller (22-0-1, 19 KO), a w przypadku wygranej Polak mógł się zbliżyć do walki o pas mistrzowski wagi ciężkiej. W drugiej rundzie Adamek został znokautowany potężną kombinacją ciosów. Bokser chciał wrócić do ringu w zeszłym roku, ale jego plany pokrzyżowała pandemia koronawirusa. "Zmierzę się z kimś, kto też swoje przeszedł i damy ludziom kawał dobrego widowiska" - mówił Adamek w maju na łamach "Przeglądu Sportowego".

Zobacz wideo Tomasz Adamek po raz kolejny wraca do boksu. "Muszę to zobaczyć, żeby uwierzyć"

Mateusz Borek komentuje powrót Tomasza Adamka. "Nie trenuje od trzech lat"

Powrót Tomasza Adamka do ringu staje się faktem. "Góral" zapowiedział, że wróci 24 kwietnia przyszłego roku podczas gali w Radomiu, która będzie transmitowana przez Telewizję Polsat. "Przeciwnik jeszcze nie jest zakontraktowany, ale to będzie ktoś z wyższej półki z Ameryki" - przekazał Adamek w rozmowie z Tomaszem Moczerniukiem, których cytuje portal bokser.org. "Podczas rozmowy z prezesem Solorzem pojawił się pomysł stoczenia trzech walk, ale będziemy mądrzejsi po pierwszym pojedynku" - mówił Adamek w maju tego roku.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Powrót Tomasza Adamka do ringu skomentował Mateusz Borek, współwłaściciel Kanału Sportowego, który współpracował z bokserem przy okazji poprzednich pojedynków. "Nie pytajcie mnie o powrót Tomka Adamka. Ja nie mam z tym nic wspólnego. Zrobiliśmy w latach 2017-18 cztery walki. Miał najlepsze przygotowania w życiu. Umówiliśmy się, ze kończymy razem. Po walce z Millerem powiedział mi; Mati, koniec. On nie trenuje normalnie od ponad trzech lat" - rozpoczął.

"Teraz widocznie zmienił zdanie. Namówili go na kolejny powrót. W kwietniu. W Radomiu. Gażę zapłaci telewizja. Ciężko będzie o dużą formę w tym wieku, przy takiej przerwie i trzech tygodniach na Florydzie. Rywal pewnie średni, dobrze dobrany i maksymalnie osiem rund. Pojadę kibicować" - dodał Borek. Jeden z kibiców stwierdził, że Adamek "wejdzie, dostanie i zgarnie bańkę za cios w bańkę". Jak zareagował dziennikarz? "Nie dostanie. Rywal podejrzewam będzie duży, wolny, starszy i bez ciosu" - odpowiedział. 

Więcej o: