Nagrali wymianę zdań w ringu podczas wali Canelo Alvarez - Plant. Padły zaskakujące słowa [WIDEO]

W miniony weekend Saul Canelo Alvarez znokautował Caleba Planta i jako pierwszy zawodnik w historii zunifikował wszystkie pasy kategorii super średniej - WBC/WBA/IBF/WBO. Kamery uchwyciły ciekawą wymianę zdań między zawodnikami w ringu.

Ten wieczór na długo zostanie w pamięci fanów boksu na całym świecie. W jednej z najgorętszych walk tego roku Saul Canelo Alvarez znokautował Caleba Planta i jako pierwszy zawodnik w historii zunifikował wszystkie pasy kategorii super średniej - WBC/WBA/IBF/WBO. Meksykanin miał przewagę przez większość walki, ale długo nie mógł postawić kropki nad i. Ostatecznie udało mu się to dopiero w jedenastej rundzie, kiedy to dwukrotnie posyłał swojego rywala na deski. Za drugim razem Amerykanin już się nie podniósł. 

Zobacz wideo Błachowicz o walce Khalidov vs Soldić: Wszystko może się wydarzyć

Ciekawa wymiana zdań Canelo z Plantem. Amerykanin nie sprowokował rywala

Walka Alvareza z Plantem wzbudzała sporo emocji, już odkąd została zapowiedziana. Obaj zawodnicy czuli ciężar tego pojedynku i to, że jego zwycięzca przejdzie do historii. Oprócz tego nie kryli również braku wzajemnej sympatii, co sprawiał, że dochodziło pomiędzy nimi do wielu spięć na konferencjach prasowych. 

Jednak w trakcie walki pięściarze okazywali sobie wzajemny szacunek, o czym może świadczyć między innymi nagranie dość zaskakującej rozmowy w ringu, do której doszło w dziewiątej rundzie. - Jesteś całkiem dobry. Czy jestem całkiem dobry? - pytał swojego przeciwnika Plant. - Tak - odpowiedział Canelo. - Dobra walka - kontynuował Amerykanin. - Podoba mi się - odparł Meksykanin. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Ewidentnie to Plant starał się zagadywać swojego przeciwnika, który był bardzo skupiony na pojedynku. - Szanuję twoje umiejętności - przyznał Amerykanin. - Wiem - odpowiedział bez zastanowienia Canelo. - Jestem całkiem dobry jak na 21-0 - dodał na koniec Plant. Po tym doszło do chwilowej wymiany ciosów pomiędzy pięściarzami. 

Prowokacje Planta nic mu jednak nie pomogły, choć Amerykanin zaprezentował się z bardzo dobrej strony. To jednak Alvarez przeszedł do historii i będzie mógł teraz przebierać w ofertach kolejnych pojedynków. W amerykańskich mediach mówi się już głośno o dopełnieniu trylogii z Giennadijem Gołowkinem

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.