Deontay Wilder musi przejść operację. Bardzo poważne konsekwencje porażki z Furym

- Deontay Wilder złamał rękę za trzecim knykciem i będzie musiał przejść operację w przyszłym tygodniu. Jest obolały, ale po walce nic mu nie było. Trafił już do domu - powiedział jedenz menadżerów Deontaya Wildera Shelly Finkel w rozmowie z brytyjską gazetą "The Sun".

Sobotnia gala w Las Vegas zakończyła się niezwykle emocjonująco! Tyson Fury bronił pasa WBC w wadze ciężkiej z byłym mistrzem Deontayem Wilderem i znokautował rywala w 11. rundzie! 

Zobacz wideo "Jeśli Kownacki przegra z Heleniusem, to pożegna się z marzeniami o walce o pas"

Menadżer Deontaya Wildera ujawnia nowe fakty. Bokser będzie musiał przejść operację

Po zakończeniu walki trener Wildera Malick Scott rozmawiał z amerykańskim dziennikarzem Ellie Seckbahem. Szkoleniowiec przekazał, że zawodnik ma rozciętą wargę, a w trakcie walki złamał palec albo knykieć. Telewizja ESPN informowała natomiast, że Wilder wylądował w szpitalu w Las Vegas, a o konieczności przeprowadzenia badań zdecydowali lekarze "ze względów ostrożności". Więcej faktów ujawnił Shelly Finkel, jeden z menadżerów Wildera, w rozmowie z "The Sun".

"Deontay złamał prawą rękę za trzecim knykciem i będzie musiał przejść operację w przyszłym tygodniu. Jest obolały, ale po walce nic mu nie było. Trafił już do domu. Jeśli wszystko przebiegnie pomyślnie, to Wilder będzie mógł wrócić do ringu w połowie przyszłego roku, na przykład w kwietniu lub maju" - powiedział Finkel. 

Komisja sportowa w stanie Nevada narzuciła na Deontaya Wildera półroczny zakaz walk w trosce o jego zdrowie. To oznacza, że co najmniej do ósmego kwietnia 2022 roku Amerykanin nie pojawi się w ringu, a zgodę na powrót do walk otrzyma dopiero po uzyskaniu pozytywnych wyników podczas specjalistycznych badań. Deontay Wilder podczas trylogii z Tysonem Furym łącznie zarobił około 50 milionów funtów.

77-latek odniósł się też do potencjalnego pojedynku Wildera z Anthonym Joshuą. "To byłaby wielka walka, bez względu na wynik rewanżu Joshuy z Usykiem. Na razie jest za wcześnie, musimy zaczekać i zobaczyć, jakie możliwości się pojawią" - dodał.

Więcej o: