Legendarny Manny Pacquiao przegrywa po 25 miesiącach! "Trudniejsze sprawy niż boks"

Manny Pacquiao (62-8, 39 KO) nieudanie powrócił do ringu po 25 miesiącach przerwy. Filipińczyk przegrał jednogłośnie na punkty z Kubańczykiem - Yordenisem Ugasem (27-4, 12 KO) - walkę o mistrzostwo świata w wadze półśredniej.

Yordenis Ugas dopiął swego i udowodnił, że zasługuje na pas WBA wagi półśredniej. Zaś Manny Pacquiao przekonał się, że blisko 43 lata to już naprawdę za dużo na boks na najwyższym poziomie.

Zobacz wideo Polski boks czeka na medal olimpijski od 1992 roku. "Potrzebne są systemowe zmiany"

To był taktyczny pojedynek i naprawdę trudny w ocenie dla sędziów, Kubańczyk zaszachował legendę z Filipin i sprawił, że zamiast wojny była to taktyczna rozgrywka. Początek był jeszcze dobry w wykonaniu "Pac-Mana" i z trzech rund wygrał dwie - pierwszą i trzecią. Potem zaczęły się jego problemy ze złapaniem rytmu i składaniem akcji w dłuższe kombinacje.

Gol Adama BuksySzalona noc Buksy! Potknął się o własne nogi, po chwili obrońcy byli wściekli [WIDEO]

W ósmym starciu Pacquiao miał już podpuchnięte oczy. Wciąż jednak wynik był sprawą otwartą. Ugas dobrze finiszował i ostatnią rundą przypieczętował swój sukces. Sędziowie przyznali mu wygraną jednogłośnie - 115:113 i dwukrotnie 116:112.

Pacquiao: Co dalej? Nie wiem

- Jestem bardzo podekscytowany, dziękuję Manny'emu Pacquiao za to, że mogłem z nim dzielić ring. Mówiłem, że jestem mistrzem WBA i dzisiaj to pokazałem. Pacquiao to wspaniały zawodnik, mam dla niego wielki szacunek, ale to ja wygrałem. Podwójny lewy prosty był dziś moją główną bronią. Mieliśmy bardzo mało czasu, by przygotować się na Manny'ego (Ugas zastąpił w ostatniej chwili kontuzjowanego Errola Spence'a Juniora - przyp.red.), ale słuchałem mojego trenera i to się opłaciło. Teraz planem jest unifikacja pasów, wszyscy już widzą, kto jest prawdziwym mistrzem - powiedział po walce Ugas.

- W ostatniej chwili musieliśmy dokonywać korekt po zmianie rywala, jednak taki jest boks. Starałem się wdrażać korekty podczas walki, ale zrobiłem to za późno. Jego styl był trudny, a moje nogi nie funkcjonowały odpowiednio. Bardzo dziękuję kibicom, doceniam wasz wysiłek. Przykro mi, że przegrałem, ale zrobiłem wszystko, co w mojej mocy. Przepraszam. Co dalej? Nie wiem, dajcie mi odpocząć i podjąć decyzję. Czy będę kandydował w przyszłorocznych wyborach prezydenckich? Ogłoszę to w przyszłym miesiącu. Wiem, że czekają mnie trudniejsze sprawy niż boks, ale chcę pomagać swoim rodakom. Dziś gratuluję mojemu rywalowi - stwierdził Pacquiao.

Robert Kubica debiutuje w wyścigu Le Mans 24hNiesamowite! Zespół Kubicy jedzie po wygraną w legendarnym Le Mans. "Świetna jazda"

Filipińczyk, który w grudniu skończy 43 lata, to jeden z najlepszych zawodników w historii boksu. Pacquiao jest jedynym pięściarzem, który zdobywał tytuły mistrza świata w aż ośmiu kategoriach wagowych. Filipińczyk zdobył łącznie aż 12 tytułów i jako jedyny w historii dzierżył je w czterech różnych dekadach (pierwsze mistrzostwo wywalczył w 1998 roku - red)!  W 2016 roku Pacquiao rozpoczął karierę polityczną, zostając senatorem.

O boksie przeczytasz więcej na portalu Bokser.org.

Więcej o: