Z czterech osób niestety również mistrz WBC wagi ciężkiej okazał się zarażony. Jak podaje znany dziennikarz Dan Rafael, kiedyś zaszczepił się pierwszą dawką, lecz nigdy nie przyjął drugiej. Co gorsze dla niego, ma objawy choroby i w ostatnich godzinach poczuł się źle. Sprawa jest rozwojowa, promotorzy wkrótce spotkają się i wyznaczą nowy termin walki, jak i prawdopodobnie całej gali.
I tu pojawia się problem - w sierpniu duża walka w PPV Pacquiao vs Spence, a we wrześniu jak zwykle ma zaboksować Canelo. Na ten moment początek października wydaje się najbardziej prawdopodobną opcją, jednak sprawa będzie dyskutowana.
Przypomnijmy, że pojedynek miał odbyć się 24 lipca w Las Vegas. Championowi narzucił go sąd arbitrażowy, bo podpisując kontrakt na drugą walkę, zobowiązał się również do trzeciej.
Miało być to już trzecie starcie między oboma pięściarzami. Do pierwszego doszło w grudniu 2018 roku. Po 12 rundach zażartej walki sędziowie ogłosili w niej remis. Do rewanżu doszło w lutym 2020 roku i tym razem wątpliwości już nie było. Fury był o klasę lepszym zawodnikiem, nokautując rywala w 7. rundzie. To zwycięstwo sprawiło, że Brytyjczyk zdobył pas mistrza wagi ciężkiej federacji WBC.
Do pewnego momentu wszystko wskazywało na to, że do trzeciego pojedynku nie dojdzie. Futy miał bowiem walczyć z rodakiem - Anthonym Joshuą - w unifikacyjnej walce o mistrzowskie pasy w wadze ciężkiej. Mimo trudnych negocjacji wydawało się, że strony dojdą w końcu do porozumienia, jednak ostatecznie ich plany swoją decyzją pokrzyżował sąd arbitrażowy.