Borek ma radę dla Szpilki po druzgocącym nokaucie. "Z całym szacunkiem"

- Jeśli Artur Szpilka będzie miał ochotę bawić się z rywalami z niższej półki, to niech się bawi. Ale jeśli przegrywasz z Łukaszem Różańskim, z całym szacunkiem do Łukasza, bo on wyszedł do ringu i zrobił to, co do niego należało, to moim zdaniem po prostu szkoda zdrowia - mówi Mateusz Borek w rozmowie z pogongu.pl.

Artur Szpilka - choć to on jako pierwszy powalił Łukasza Różańskiego - na niedzielnej gali boksu w Rzeszowie nie przetrwał w ringu nawet jednej rundy. Trzykrotnie leżał na deskach, a za trzecim razem nie mógł wstać o własnych siłach. Już kiedy upadał, sędzia ringowy Robert Gortat od razu zakończył walkę. To był koniec. Nie tylko walki z Różańskim, ale chyba też kariery Szpilki w boksie.

Zobacz wideo "Nie ma już szans". Artur Szpilka ma jedno rozwiązanie na przyszłość

Artur Szpilka zabrał głos po porażce z RóżańskimArtur Szpilka zabrał głos po klęsce z Różańskim. Już znalazł wytłumaczenie

Szpilka przegrał z Różańskim. "Szkoda zdrowia"

- To było mnóstwo emocji skumulowanych w kilkadziesiąt sekund. Na początek pewnie szok dla sympatyków Różańskiego po tym pierwszym nokdaunie, ale on był po nim w pełni świadomy. Dobrze zareagował. Wiedział, po co wchodzi do ringu. Artur po pierwszym liczeniu też wstał i był świadomy, ale po kolejnym już chyba nie do końca wiedział, co się dzieje - analizuje Mateusz Borek, dziennikarz "Kanału Sportowego", ale także promotor bokserski w rozmowie z serwisem pogongu.pl.

A kiedy po chwili zapytany został o przyszłość Szpilki w boksie, odparł: - Ja za nikogo nie umrę i nie będę mu mówił, jak ma żyć. Natomiast jeszcze przed walką analizowałem, że jeśli Artur przegra, to prawdopodobnie jest to dla niego koniec większego boksu. To znaczy: jeśli będzie miał ochotę bawić się z rywalami z niższej półki, to niech się bawi. Ale jeśli przegrywasz z Łukaszem Różańskim, z całym szacunkiem do Łukasza, bo on wyszedł do ringu i zrobił to, co do niego należało, to moim zdaniem po prostu szkoda zdrowia - sugeruje Borek.

Gala KBN 15 w Rzeszowie. Artur Szpilka znokautowany przez Łukasza RóżańskiegoTo sekret występu Artura Szpilki? "Podobno stało się to po pierwszym nokaucie"

Szpilka zabrał głos po klęsce z Różańskim

- Pewnie zastanawiacie się, jak się czuję. Wiadomo, że nie jest to nic miłego dla każdego sportowca. Ale najważniejsze jest zdrowie, że wszystko jest w miarę okej. Obyło się bez poważniejszych kontuzji, choć pewnie zerwałem więzadło w kolanie i być może w stawie skokowym. Jutro jadę do doktora - powiedział Szpilka, który w poniedziałek, a więc dzień po walce z Różańskim po raz pierwszy na swoim Instagramie skomentował porażkę z Różańskim.

- Chciałbym też podziękować kibicom za wsparcie. I moim przyjaciołom z Wieliczki, Krakowa, Warszawy, Bochni, Szczecina. To było coś niesamowitego, naprawdę. No i co? Pozdrawiam, dzięki! Zawsze ten sam, Szpila - dodał na koniec.

Dla Szpilki to już piąta porażka w karierze. I możliwe, że ostatnia, bo nie tylko Borek, ale też wiele innych osób związanych ze światem boksu sugerują mu zakończenie kariery. Tym bardziej że od jakiegoś czasu mówi się, że Szpilka zmieni dyscyplinę sportu. Zamieni ring na oktagon, gdzie z otwartymi ramionami przyjmą go przynajmniej dwie federacje: KSW i Fame MMA.