Szpilka zmieciony z ringu. "Cwaniakował, cwaniakował i ma co chciał"

- Ma co chciał. Ubliżał mi przy mojej dziewczynie. Cwaniakował, cwaniakował. Wiadomo, jakie są zasady. Tak się nie robi - mówi Łukasz Różański po walce z Arturem Szpilką.

Artur Szpilka zaczął ten pojedynek perfekcyjnie, bo już pierwszym ciosem powalił na deski Łukasza Różańskiego. - Nie potrzebnie się napaliłem i nadziałem się na kontrę. Szkolny błąd zrobiłem na początku. I dostałem zj***e od trenera - tłumaczył Różański. Oięściarz z Rzeszowa wstał i jeszcze w pierwszej rundzie trzykrotnie posłał Szpilkę na matę. Za trzecim razem sędzia już nawet nie liczył Szpilki, tylko przerwał walkę. Artur nie był w stanie podnieść się o własnych siłach.

Szpilka po walce z RóżańskimArtur Szpilka był w szoku! Wszystko nagrały kamery przy samym ringu [WIDEO]

Zobacz wideo "Szykowałem się do ślubu i zostałem zatrzymany. Zrujnowano mi życie". 14 miesięcy koszmaru

Dziennikarze pytali się Łukasza o to, co krzyczał Szpilce po walce. - Ma to co chciał. Ubliżał mi przy mojej dziewczynie. Cwaniakował, cwaniakował. Wiadomo, jakie są zasady. Tak się nie robi. (...) Nie miałem stresu przed tą walkę. Mam zarąbisty sztab, cudownych ludzi wokół siebie i wspaniałych kibiców.

 

Dla Szpilki to już piąta porażka w karierze. I możliwe, że ostatnia, bo być może pięściarz zakończy teraz karierę. To już wiadome, że nie zrobi kariery w boksie, a Szpilkę chętnie przyjmie KSW i FAME MMA

Szpilka zmiażdżony przez RożańskiegoMiażdżące komentarze po nokaucie Szpilki. "Absolutny koniec"

Różański zawalczy o mistrzostwo świata?

Za to Różańskiego czeka teraz najprawdopodobniej walka o mistrzostwo świata w nowej kategorii wagowej - bridge, czyli do 101,6 kg. Wcześniej zawodnik z Rzeszowa pokonał m.in. Alberta Sosnowskiego i Izu Ugonoha.