Lech Wałęsa "znokautował" Andrzeja Gołotę u Wojewódzkiego. Hit

- Andrzej Gołota powinien dostać Nobla, bo nie chciał walczyć - powiedział laureat Pokojowej Nagrody Nobla i były prezydent RP Lech Wałęsa w rozmowie z Kubą Wojewódzkim.

Lech Wałęsa był gościem programu Kuby Wojewódzkiego na antenie telewizji TVN. Wśród tematów rozmowy była przede wszystkim polityka, a także życie prywatne byłego prezydenta. W pewnym momencie prowadzący program Kuba Wojewódzki zapytał Lecha Wałęsę o jego największych idoli. Okazało się, że dwóch z nich to sportowcy.

Zobacz wideo Bezsensowny werdykt walki Tyson - Jones! Zwycięzca tylko jeden. "Sędzia się zdyskwalifikował"

- W wierze był to Ojciec Święty Jan Paweł II – powiedział Wałęsa - W szachach Garri Kasparow, w boksie Cassius Clay (Muhammad Ali red.) - mówił były prezydent. - A nie Andrzej Gołota? - dopytał Wojewódzki. - On powinien dostać nobla, bo nie chciał walczyć - "znokautował" byłego pięściarza Wałęsa. - Tak, najlepiej pokojowego - śmiał się Wojewódzki.

Commander AzeezAmerykański sen Polaka. Kiedyś mówiło o nim całe USA. Jego kariera właśnie wybuchła

Lech Wałęsa: Gołota powinien dostać Nobla. Chodzi o ucieczkę z ringu

Obaj rozmówcy nawiązali do słynnej walki Andrzeja Gołoty z Mikem Tysonem z 2000 roku. Polski pięściarz był po dwóch porażkach przez dyskwalifikację z Riddickiem Bowe'em i klęsce w walce z Lennoksem Lewisem. Szansą na rehabilitację była walka z Mikem Tysonem. W pierwszej rundzie Gołota padł na deski, ale podniósł się. W drugiej rundzie obaj zawodnicy poszli na wymianę ciosów. I to był ostatni akcent tego pojedynku.

Po drugiej rundzie i kłótni z narożnikiem, Gołota opuścił ring i nie kontynuował walki. Trener Al Certo próbował siłą zatrzymać go w ringu, ale bez skutku. Po latach oskarżył Gołotę o tchórzostwo. Na światło dzienne zaczęło wychodzić coraz więcej szczegółów. Gołota miał rozcięty łuk brwiowy na skutek ciosu głową ze strony Tysona. Ponadto miał złamaną kość policzkową.

Cała walka została ostatecznie uznana za nieodbytą. Początkowo uznano zwycięstwo Amerykanina, ale okazało się, że podczas walki Tyson był pod wpływem marihuany. W swojej autobiografii przyznał, że sięgnął po używkę po ceremonii ważenia, a było to podyktowane strachem przed Gołotą.

Mario Gomez i Robert Lewadnowski"Ten fakt jest surrealistyczny". Mario Gomez o Robercie Lewandowskim