Sensacja na Wembley! Były mistrz padł jak rażony piorunem. Ależ nokaut

Anglik Josh Warrington został ciężko znokautowany przez Meksykanina Mauricio Larę na gali bokserskiej w Arenie Wembley. Była to walka wieczoru dostarczyła fanom wielu emocji i stała na wysokim poziomie.

Pod koniec stycznia Josh Warrington (30-1, 7 KO) zwakował pas IBF w wadzie piórkowej. Anglik nie chciał przystąpić do rewanżu z Kidem Galahadem, co nakazywały mu władze federacji. W minioną sobotę Warrington wrócił do ringu po kilkunastu miesiącach, a naprzeciw niego stanął Mauricio Lara (22-2, 15 KO). Anglik był faworytem tego pojedynku.

Zobacz wideo Świat czeka na walkę Joshua vs Fury. "Przy takich walkach to jest zawsze wielki biznes"

Warrington nie walczył od ponad roku, ale pierwsze trzy rundy były solidne w jego wykonaniu. Więcej emocji dostarczyła następna odsłona walki, kiedy Lara  kilka razy trafił swojego rywala sierpowymi i powalił go na deski. Warrington wstał, ale ledwo trzymał się na nogach, a Lara ruszył na niego, aby zakończyć walkę przed czasem. Nie zdążył jednak tego zrobić. Jego rywal cudem przetrwał tę rundę, ale był ranny i wiele wskazywało na to, że sędzia może zakończyć pojedynek.

W życie weszły nowe wytyczne dotyczące obostrzeń. Co zmieniło się od 12 lutego?W życie weszły nowe wytyczne dotyczące obostrzeń. Co zmieniło się od 12 lutego?

Wyrok w dziewiątej rundzie

Nic takiego się nie stało, a Warrington wrócił do walki. Widać było jednak, że nie pozbierał się do końca po czwartej rundzie, co Lara wykorzystał w dziewiątej odsłonie pojedynku. Wyprowadził serię ciosów na głowę i korpus, aż w końcu trafił rywala lewym sierpowym w szczękę. Warrington padł na deski i tym razem sędzia zakończył walkę. Pokonany bokser nie udzielił wywiadu po pojedynku. Został zabrany na badania.  

- Pracowaliśmy runda po rundzie. Po czwartej nie chciałem się zmęczyć, bo wiadomo, że Warrington to numer jeden w tej kategorii – powiedział po walce zwycięzca.