Sędziowie wydali jednoznaczny werdykt w walce Wach - Fury

Mariusz Wach przegrał zdecydowanie na punkty z Hughie'em Furym w walce stoczonej na gali w SSE Arena Wembley w Londynie. To siódma porażka Polaka na zawodowych ringach.

Wach jeszcze przed sobotnim starciem zapowiadał, że Hugh Fury, kuzyn mistrza świata wagi ciężkiej - Tysona, jest w jego zasięgu, a sam pojedynek będzie wyrównany. Niestety ring szybko i brutalnie zweryfikował oczekiwania Wacha.

Zobacz wideo Mariusz Wach opowiada o organizacji gali bokserskiej w Polsce w dobie koronawirusa

Zderzenie Wacha z rzeczywistością

Od początku to Brytyjczyk miał inicjatywę, a po piątej rundzie było niemal jasne, że jeśli Wach chce ten pojedynek wygrać, będzie musiał poszukać nokautu. Na taki jednak w wykonaniu Polaka w kolejnych partiach pojedynku się nie zapowiadało.

Krzysztof GłowackiGłowacki zmienił zdanie ws. koronawirusa. "Nic bardziej mylnego. To nie żarty"

Fury systematycznie obijał Wacha i choć w drugiej połowie walki nie były to może ciosy zapowiadające przedwczesne zakończenie starcia, to gwarantowały mu zwycięstwo na punkty. Pięściarz z Krakowa dobrze się bronił, ale w ofensywie nie potrafił znaleźć sposobu na młodszego o 15 lat rywala - jedynym momentem, gdy można było mieć nadzieję, że w tej walce coś nas zaskoczy, była sytuacja z czwartej rundy, gdy Wach silny ciosem rozciął skórę pod okiem Fury'ego. Na postawę Anglika to jednak nie wpłynęło.

Brytyjczyk wygrał jednogłośną decyzją sędziów (25 zwycięstwo w karierze, przy trzech przegranych starciach) - dwóch sędziów punktowało 100:90, a jeden 99:91. To siódma porażka Wacha w karierze - wygrał 36 pojedynków, z czego 19 przez nokaut.

Joshua broni czterech pasów

W walce wieczoru londyńskiego gali reprezentant gospodarzy Anthony Joshua będzie bronił czterech pasów mistrzowskich w wadze ciężkiej. Jego rywalem będzie Bułgar Kubrat Pulew.