Dariusz Michalczewski domagał się 21 mln złotych. Sąd Najwyższy zdecydował

Sąd Najwyższy zdecydował, że Dariusz Michalczewski nie otrzyma 2,4 miliona złotych odszkodowania od przedsiębiorstwa, które produkowało napój energetyczny "Tiger".

Napój Tiger Energy Drink pojawił się na rynku w 2003 roku, produkowany przez przedsiębiorstwo Food Care. Marka od początku korzystała z wizerunku byłego pięściarza Dariusza "Tigera" Michalczewskiego, który grał m.in. w pierwszej reklamie telewizyjnej napoju.

Zobacz wideo Mike Tyson vs Roy Jones Jr. "Ludzie chcą Tysona. Nieważne, ile ma lat"

Współpraca Michalczewskiego z Food Care trwała do 2008 roku, kiedy fundacja pięściarza "Równe Szanse" zakończyła ją i udzieliła licencji na produkcję napoju przedsiębiorstwu Maspex. Przez kolejne półtora roku Food Care korzystało jednak z nazwy "Tiger".

Sędzia bokserski patrzył na telefon, zamiast na ring"Powinien zostać natychmiast zwolniony!". Oburzające zachowanie sędziego [WIDEO]

I to właśnie za to Michalczewski pozwał przedsiębiorstwo, domagając się aż 21 milionów złotych odszkodowania. W pierwszej instancji Sąd Okręgowy zarządził 2,4 miliona złotych odszkodowania dla byłego pięściarza, uznając, że pozwana spółka naruszyła jego dobro osobiste w postaci tego przydomka, ściśle związanego z jego nazwiskiem.

Dariusz Michalczewski nie otrzyma ogromnego odszkodowania

Jak czytamy w "Rzeczpospolitej", w drugiej instancji Krakowski Sąd Apelacyjny całkowicie oddalił pozew, wskazując, że "tylko pseudonim podlega ochronie jako dobro osobiste, a określenie "Tiger" to przydomek, który nie należy tylko do Michalczewskiego".

W piątek sprawa zakończyła się w Sądzie Najwyższym, do którego zwrócił się były pięściarz, domagając się wspomnianych 2,4 miliona złotych. Sąd Najwyższy, tak samo jak Krakowski Sąd Apelacyjny, uznał, że przydomek nie stanowi dobra osobistego i nie podlega ochronie, co oznacza, że Michalczewski przegrał sprawę i nie otrzyma żadnego odszkodowania.

Hector Camacho (z lewej) w walce z Oscarem De La HoyąMistrz świata sześciu kategorii wagowych wraca na ring! "To szalone"

52-letni dziś Michalczewski na zawodowych ringach stoczył 50 walk, wygrywając 48 z nich i doznając dwóch porażek. To były mistrz świata zawodowców federacji WBO, WBA, IBF w kategorii półciężkiej oraz WBO w kategorii junior ciężkiej.

Oświadczenie Dariusza Michalczewskiego:

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 października br. zajmował się marginalnym dla sprawy rozważaniem istoty „przydomku” vs „pseudonim”. Rozważania te mają wpływ na rozliczenia finansowe pomiędzy mną, jako właścicielem praw do oznaczenia Tiger, a Firmą FoodCare,  jako poprzednim licencjobiorcą tego oznaczenia, za okres czasu po zakończeniu współpracy z firmą FoodCare. Sąd analizował zapisy podpisanej w 2003 i 2005 roku umowy o współpracy pomiędzy nami, ważne dla ostatecznego rozstrzygnięcia kwestii roszczeń odszkodowawczych od FoodCare na moją rzecz. W tych sprawach trzeba cierpliwie poczekać do rozstrzygnięcia innych toczących się wciąż spraw sądowych. Dzisiejszy wyrok Sądu Najwyższego otwiera mi drogę do roszczeń odszkodowawczych z innych tytułów niż dobra osobiste i „przydomek”. Pozostaje on natomiast bez wpływu na ważność prawomocnych i ostatecznych wszystkich dotychczasowych wyroków dotyczących zakazu dla spółki FoodCare produkcji, dystrybucji i marketingu jakichkolwiek produktów z oznaczeniem Tiger. Nadal wyłącznie ja jestem uprawniony do korzystania z tego oznaczenia. Sytuacja rynkowa również nie ulega żadnej zmianie. 

Rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego w niniejszej sprawie nie zmienia oceny prawnej, że po zakończeniu współpracy w 2010 roku, FoodCare bezprawnie sprzedawał napoje z oznaczeniem „Tiger” i robił to nielegalnie z naruszeniem jakichkolwiek zasad współpracy biznesowej. W tej sprawie również w dniu 8 października br. Sąd Apelacyjny w Gdańsku wydał wyrok, w którym stwierdził, że spółka FoodCare z Zabierzowa popełniła czyn nieuczciwej konkurencji względem mnie i mojej Fundacji. Sąd potwierdził, że po zakończeniu umowy o współpracy w 2010 r. FoodCare nie mógł używać oznaczenia TIGER, a robiąc to naruszył zasady uczciwości kupieckiej i dobre obyczaje handlowe. Wyroki sądów w Polsce i w UE konsekwentnie pokazują, że FoodCare dopuszczał się względem mnie i mojej Fundacji nieuczciwych praktyk i posługiwał się bezprawnie oznaczeniem „Tiger” na swoich produktach, mimo wygaśnięcia umowy pomiędzy stronami. Co warte podkreślenia praktyki te za nieuczciwe ocenił także Sąd Najwyższy już w roku 2013r. Podobną ocenę zachowań FoodCare miał wydany w roku 2016 Wyrok Sądów Unii Europejskiej (TSUE), który w jednej ze spraw związanych ze znakami towarowymi Tiger - uznał praktyki FoodCare za działanie w złej wierze wobec swojego Partnera biznesowego i piętnował takie praktyki.