Walka roku w boksie potwierdzona! Znamy datę starcia Powietkin - Whyte

Oficjalnie potwierdzono to, na co czekali wszyscy kibice boksu! Rewanżowe starcie Aleksandra Powietkina (36-2-1, 25 KO) z Dillianem Whyte'em (27-2, 18 KO) odbędzie się 21 listopada.

Nie podano jeszcze dokładnej lokalizacji, choć pojedynek odbędzie się na terenie Anglika. W stawce znów znajdzie się pas WBC wagi ciężkiej w wersji tymczasowej oraz status challengera w dalszej przyszłości.

Zobacz wideo Mike Tyson vs Roy Jones Jr. "Ludzie chcą Tysona. Nieważne, ile ma lat"

- Nie będzie żadnych większych zmian w moim boksie oraz przygotowaniach, po prostu muszę być bardziej skoncentrowany i uważny. Powietkin wykorzystał w naszej pierwszej walce swoje ogromne doświadczenie, tym razem to ja wygram. I wygram przez nokaut - zapowiada żądny rewanżu Whyte.

W starciu, które odbyło się 22 sierpnia, w pierwszych trzech rundach pięściarze badali swoje możliwości, boksowali dość ostrożne, a tempo nie było szalone. Dziać się zaczęło dopiero w czwartej rundzie, gdy Dillian Whyte lewym sierpem posłał Aleksandra Powietkina na deski, ale mistrz olimpijski z 2004 roku szybko wstał. Chwilę później Rosjanin jednak znowu był liczony. Tym razem Whyte poczęstował go lewym podbródkowym. Kiedy wydawało się, że Brytyjczyk jamajskiego pochodzenia zacznie przeważać, to na samym początku piątej rundy Powietkin znokautował Whyte'a potężnym podbródkowym ciosem z lewej ręki. Sędzia zakończył walkę, zanim doliczył do dziesięciu. Whyte stracił przytomność. Wstał dopiero po kilku minutach.

Whyte zaskoczył wszystkich swoim zdaniem na temat tamtej walki. - Byłem i jestem nadal zły na siebie, bo przecież Powietkin mnie nie bił. Dyktowałem warunki, nie dostawałem od niego lania i dałem się tak trafić. Nikt nie jest doskonały, każdy popełnia błędy, jednak byłem na siebie wściekły, gdyż popełniłem tak głupi błąd, który dotknął całą moją karierę. Trzeba zaakceptować tę sytuację i iść dalej naprzód. Podjąłem złą decyzję, popełniłem błąd, lecz fajne jest to, że od razu będę miał szansę ponaprawiać te rzeczy i zrewanżować się za porażkę. Bo to jest zupełnie inna porażka niż ta z Joshuą pięć lat temu. Wtedy pozmieniałem prawie wszystko, teraz zaś nie mam przekonania, że muszę coś zmieniać. Poza tym jednym błędem, do czasu nokautu, wszystko robiłem naprawdę dobrze - mówił Whyte na początku września.

Więcej o boksie przeczytasz na bokser.org.

Przeczytaj także: