Artur Szpilka zaszokował kibiców. "Podjąłem decyzję. Wyszła walka, jak wyszła"

Artur Szpilka zdradził, w jakiej wadze stoczy kolejną walkę. - Docelowo już chyba podjąłem decyzję i zostaję w wadze ciężkiej. W cruiser wyszła walka, jak wyszła. Nie wiem, czy to przez zbijanie [wagi- przyp.red.] - powiedział Szpilka, odnosząc się do walki z Siegiejem Radczenko.

W marcu Artur Szpilka stoczył pierwszą walkę w kategorii junior ciężkiej od lat. Pokonał Siegieja Radczenko na punkty, ale decyzja sędziów wywołała wiele kontrowersji. Eksperci przekonywali, że to bardzo kontrowersyjny werdykt i Polak nie zasłużył na zwycięstwo. Od tamtej walki pojawiało się wiele spekulacji, co dalej ze Szpilką. Czy zostanie w kategorii cruiser? O swojej przyszłości pięściarz opowiedział w wywiadzie dla 6PAK.tv.

Zobacz wideo Szpilka o walkach na gołe pięści: "Może kiedyś spróbuję, żeby zarobić fajne pieniądze"

Artur Szpilka: Zostaję w wadze ciężkiej

- Docelowo już chyba podjąłem decyzję i zostaję w wadze ciężkiej. W cruiser wyszła walka, jak wyszła. Nie wiem, czy to przez zbijanie [wagi - przyp. red.]. Chodzi o walkę z Radczenko. W tej ciężkiej boksowałem 10 lat, wiem, jak tam się boksuje. Na pewno najbliższa walka będzie w ciężkiej - powiedział Szpilka.

31-latek dodał, że chce zmienić przygotowania do kolejnej walki już w wadze ciężkiej. - Na pewno nie chciałbym na walce ważyć 110 kg, tak jak było w przypadku walki z Chisorą. Maksymalnie na walce chciałbym ważyć 103 kg. Szybki, wyrzeźbiony, ale przede wszystkim silny - przyznał Szpilka.

Pięściarz zdradził także, że nie chce się wiązać z żadnym promotorem. - Chce być wolnym strzelcem. Andrzej Wasilewski jest najlepszy promotorem, może zadzwoni po walce za dwa miesiące i da fajną ofertę na jedną walkę. Nie wiąże mnie z nim nic, ma fajną walkę - bierzemy. Nie chce się wiązać na kontrakty na dwie, trzy walki - zakończył Szpilka.

W lipcu Mateusz Borek podał informację o możliwym przejściu Szpilki z boksu do MMA. - Wiem, że bardzo mocno w tej chwili naciska KSW, by Artur jak najszybciej zdecydował się na transfer do MMA - powiedział promotor i dziennikarz. Tymczasem Radczenko, którego Szpilka pokonał, żąda od niego rewanżu. - Uważam, że prawdziwy mężczyzna, jeśli dał komuś słowo, to go dotrzymuje. Wszyscy czekają na ten rewanż, a ja czekam na niego tym bardziej - napisał Ukrainiec w oświadczeniu, które opublikowane zostało na łamach "Super Expressu".

Przeczytaj też: