Artur Szpilka wszedł na Śnieżkę z psami. Tym razem nie musiał wzywać ratowników

Artur Szpilka drugi raz wspinał się na Śnieżkę ze swoimi psami, Cycem i Pumbą. Tym razem udało mu się dotrzeć na szczyt. W styczniu 2019 roku bokser wzywał na pomoc ratowników.

Artur Szpilka zamieścił na swoich mediach społecznościowych relację z wejścia na Śnieżkę wraz ze swoimi psami. W osobnych postach na Instagram Stories publikował filmiki, w których pokazywał, jak radzą sobie Cyc i Pumba.

Zobacz wideo Podbeskidzie szuka poważnych wzmocnień. "Chcemy piłkarza jak Matsui" [SEKCJA PIŁKARSKA #56]

Szpilka znów zabrał swoje psy na Śnieżkę. Tym razem obyło się bez ratowników GOPR

Później w osobnym poście wrzucił zdjęcie razem ze swoją partnerką Kamilą Wybrańczyk. Dotarli na najwyższy szczyt Karkonoszy i bezpiecznie z niego zeszli. Przy pierwszym podejściu w styczniu 2019 roku Szpilka wzywał ratowników GOPR. 

 

Wtedy boksera i jego znajomych zaskoczyła śnieżyca. Jak twierdził, wybierał się na Śnieżkę przy dobrych warunkach, a później wiatr przyniósł spore opady śniegu. - Pierwszy raz coś takiego widziałem - mówił Szpilka cytowany przez Polsat News. - Były dwie opcje: ktoś nas zwiezie, albo śpimy w schronisku. Ot, cała historia - mówił. Ratownicy zwieźli na dół Szpilkę oraz jego psa, Pumbę. 

Przeczytaj także:

Więcej o: