Artur Szpilka wydał nowe oświadczenie. Zmienił zdanie ws. oplutego kibica

Zaskakujące słowa Artura Szpilki. Zwrócił się do kibica, którego opluł kilka dni temu. - Osoba sportowa nie powinna dawać takiego przykładu. Także co, Ajtuj, wracaj, bo ewidentnie znasz się na boksie - powiedział Szpilka.

Na gali Tymex Boxing Night 12 Marcin Siwy zdemolował Kamila Bodziocha już w pierwszej rundzie. Jednym z pomysłodawców pojedynku był "Ajtuj Szminka", użytkownik Twittera, który w szyderczy sposób opisuje bokserską rzeczywistość. Anonimowy fan boksu podczas piątkowej imprezy został opluty przez Artura Szpilkę. Co ciekawe, wiele wskazuje na to, że Szpilka zaatakował niewinną osobę. Mężczyzna, do którego miał pretensje podczas piątkowej gali, rzeczywiście prowadzi wspomniane konto na Twitterze. Za jego pośrednictwem nigdy nie obrażał on jednak rodziny pięściarza, co zarzucał mu Szpilka. Czegoś takiego dopuścił się właściciel profilu "Ajtuj Szpilka" na Facebooku, który jest zupełnie inną osobą.

Zobacz wideo Szpilka o walkach na gołe pięści: "Może kiedyś spróbuję, żeby zarobić fajne pieniądze"

Zaskakujące słowa Artura Szpilki

Szpilka nagrał oświadczenie w tej sprawie, które w czwartek opublikował na Twitterze. - Niepotrzebnie oplułem tego Szminkę. Z drugiej strony, mówię wam postawcie się na moim miejscu. To nie była konstruktywna krytyka, a od trzech-czterech lat notoryczne podśmiechiwanie, przekształcanie mojego nazwiska, no hejt. Każdy z was na moim miejscu nie byłby zadowolony - zaczął Szpilka.

Bokser przyznał się do błędu. W dalszej części nagrania powiedział, że nie powinien dać się wyprowadzić z równowagi. - Mimo wszystko, osoba sportowa nie powinna dawać takiego przykładu. Także co, Ajtuj, wracaj, bo ewidentnie znasz się na boksie. Rób to normalnie, kto wie, może kiedyś będziesz jakimś fachowcem w tym sporcie - zakończył Szpilka.

To zaskakująca zmiana tonu wypowiedzi. Na gorąco tuż po zdarzeniu Szpilka przekonywał, że nie żałuje tego, co zrobił. - Czemu mam żałować? Gdyby obrażali ciebie i twoją rodzinę, czego byś żałował? Żałuję, że internet ma takie, a nie inne możliwości. Wszyscy teraz mądrzy. Też jestem człowiekiem i też mam uczucia. Niech każdy będzie odpowiedzialny za swoje czyny - mówił w rozmowie z Ring Polska.

Szpilka ostatni raz walczył na ringu w marcu w Łomży. Wygrał wtedy z Ukraińcem Siergiejem Radczenką, choć zdaniem wielu ekspertów był gorszy od przeciwnika, a sędziowie nie słusznie przyznali Polakowi zwycięstwo. W kwietniu Szpilka przeszedł operację barku.

Przeczytaj też: