Prezydent WBC zniszczył obóz Wildera. "Absurdalne i groteskowe oskarżenia"

- Te oskarżenia są absurdalne i groteskowe. Trudno to nawet zrozumieć - powiedział Mauricio Sulaiman, prezydent federacji WBC, o zarzutach Marsellosa Wildera, młodszego brata Deontaya Wildera (42-1-1, 41 KO).

Tyson Fury zrzucił Wildera z tronu World Boxing Council 22 lutego. Poskromiony "Brązowy Bombardier" tłumaczył się początkowo 20-kilogramowym strojem, w jakim wszedł do ringu, który rzekomo osłabił jego nogi. Potem drążył temat rzekomo wyjętej wyściółki z rękawic. Jego brat kilkadziesiąt godzin temu mówił o "tępym narzędziu w rękawicy Anglika".

Zobacz wideo

- Lekarze podczas badań po walce znaleźli wgniecenie na głowie Deontaya, spowodowane uderzeniem tępym narzędziem. Żadna rękawica ani pięść nie są w stanie wyrządzić takich krzywd i śladów. Tata powiedział mi kiedyś, że jeśli wyciągniesz broń, lepiej zabij tego kogoś, bo jeśli tego nie zrobisz, ten ktoś może wrócić i zabić ciebie. Prawdziwy król wkrótce znów powróci i powstanie. Idziemy po krew - stwierdził Marsellos Wilder

Sulaiman: Fury'emu i Wilderowi towarzyszyło przynajmniej trzech członków Komisji Sportowych

W końcu głos zabrał sam prezydent federacji. - Przy okazji obu walk byłem w szatni jednego i drugiego, podobnie jak masa innych osób. Te oskarżenia są absurdalne i groteskowe. Trudno to nawet zrozumieć. Fury'emu i Wilderowi przy okazji obu starć towarzyszyło przynajmniej trzech członków Komisji Sportowych, najpierw z Kalifornii, a w rewanżu z Nevady. Sam widziałem, jak są bandażowane dłonie, nakładane rękawice, a potem ściągane po walce. Z bliska oglądałem obie potyczki i nawet przez moment nic nie wydało się nikomu podejrzane. Po ściągnięciu rękawic członkowie komisji oglądali jeszcze ich dłonie. To smutne, że niektórzy próbują na siłę odebrać Tysonowi jego wielkie zwycięstwo. Nie należy w ogóle brać pod uwagę tych oskarżeń, ponieważ są nieodpowiedzialne i po prostu głupie - stwierdził stanowczo Sulaiman. Więcej o boksie na bokser.org

Więcej o: