Legenda boksu trafiła do szpitala. Okazało się, że ma koronawirusa

Legenda boksu, Roberto Duran ma koronawirusa. O sytuacji zdrowotnej byłego pięściarza poinformował jego syn, Robin Duran. - Nie ma żadnych objawów poza przeziębieniem - napisał na swoim Instagramie.

Duran otrzymał pozytywny wynik testu w czwartek. Pozostaje w szpitalu w Panamie, gdzie został przewieziony już wcześniej z powodu silnego przeziębienia. To tam ustalono, że były bokser może mieć koronawirusa. 

Zobacz wideo Wilfredo Leon w programie "Wilkowicz Sam na Sam"

Roberto Duran ma koronawirusa. Pozostanie na obserwacji w szpitalu

- Dzięki Bogu, że tata poza przeziębieniem nie ma żadnych objawów - napisał na Instagramie jego syn, Robin Duran, który był mocno zaniepokojony stanem zdrowia ojca. Roberto Duran nie ma w pełni sprawnych płuc przez wypadek, którego doświadczył w 2001 roku w Argentynie. - Na szczęście lekarze mówią, że z nimi wszystko w porządku i nie ma śladu poważnych problemów - dodał. 

 

Duran pozostanie w szpitalu na obserwacji, a jego syn podziękował w imieniu legendy boksu za wsparcie fanów. Mieszkaniec Panamy walczył w latach 1968-2001. Był mistrzem świata w czterech kategoriach wagowych - lekkiej, półśredniej, lekkośredniej i średniej. 69-latek wygrał 103 ze swoich 119 walk w karierze. 

Przeczytaj także:

Więcej o: