Matka trójki dzieci Floyda Mayweathera znaleziona martwa. Poznaliśmy przyczynę śmierci

Poznaliśmy przyczynę śmierci Josie Harris - byłej dziewczyny Floyda Mayweathera Jr (50-0, 27 KO), z którą miał trójkę dzieci. 40-latka poniosła śmierć z powodu zmieszania leków przeciwlękowych - fentanylu i alprazolamu.

Przedawkowanie leków przez Josie Harris prawdopodobnie było nieświadome i przypadkowe. 40-latka nie zostawiła żadnego listu pożegnalnego, nie było też innych przesłanek, by postawić tezę o celowym samobójstwie.

Martwą Harris za kierownicą jej samochodu - przed domem w Kalifornii - na początku marca znalazła jedna z córek jej i Floyda Mayweathera. Choć ich związek skończył się wiele lat temu, wciąż było o nim głośno. Napisać, że był wybuchowy to nic nie napisać. To właśnie przez zeznania Harris i oskarżenia o rzekomą przemoc domową w 2010 roku pięściarz odbył 90-dniową karę w więzieniu. W 2005 roku wniosła podobne oskarżenia, ale później przyznała, że wymyśliła zeznania.

Zobacz wideo "To przykre, że Tyson po 50-tce musi jeszcze boksować"

Harris pisała książkę

"The Sun" kilka tygodni temu dotarł do fragmentów nieopublikowanej książki Harris, w której opisywała wspólne życie z królem pięściarstwa. Życie pełne przemocy domowej i znęcania się z jego strony.

Książka ujawnia szczegóły burzliwej relacji. Od momentu poznania - kiedy Harris miała 16 lat, zanim Mayweather stał się sławny - aż do rozpadu związku. Najbardziej szokujący fragment dotyczy pobicia, po którym Harris postanowiła odejść od Mayweathera. Miało do niego dojść w 2010 roku. Na oczach dzieci: 7-letniej Jirahy, 9-letniego Ziona i 11-letniego Korauna. Świadkiem miał być także jeden z przyjaciół pięściarza, który nie reagował.

"Otworzyłam oczy na dźwięk moich własnych krzyków. Ból przeszywał mi czaszkę, kiedy podniosłam wzrok i zobaczyłam Floyda. Jedną ręką trzymał mnie za włosy, a drugą uderzał w tył głowy. Zabrał mnie z kanapy i ciągnął po pokoju. Meble w pokoju przewracały się, gdy ciągnął mnie jak szmacianą lalkę. Krzyczał, że mnie zabije. Zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć, mocniej pociągnął za włosy i uderzył mnie. Był zdeterminowany, by dać mi lekcję. Widziałam to w jego oczach. Wiedziałam, że nic nie zrobię, więc musiałam się bronić. Znam jego moc w rękach, więc okropnie się bałam. Chciał, żebym wyniosła się z jego domu i oddała mu jakieś pieniądze. Wykręcił mi ręce, błagałam go, żeby przestał mnie bić, ale jego zachowanie było coraz gorsze. Naprawdę bałam się o swoje życie" - pisała Harris w książce, do której fragmentów dotarł "The Sun". Niestety nie wiadomo, czy Harris skończyła książkę.

Więcej o boksie przeczytasz na bokser.org.

Przeczytaj też:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .

Więcej o: