Mike Tyson opowiada o kobietach. "Bez mojej żony staję się dzikim zwierzęciem"

- Bez mojej żony staję się dzikim zwierzęciem - wyznał Mike Tyson w rozmowie z raperem T.I., z którym porozmawiał o kobietach. - Z wiekiem patrzę na nie inaczej - dodał.

Kolejka do walki z Mike'em Tysonem robi się coraz dłuższa, ale legendarny pięściarz znalazł też chwilę na kolejną rozmowę z raperem T.I., z którym tym razem porozmawiał o... kobietach. - Jeśli nie miałbym żony, to bym się chyba zabił. Znam siebie doskonale i wiem, że jestem żołnierzem. Nie mogę myśleć sam. Potrzebuję kogoś, kto zrobi to czasem za mnie, wysłucha mnie - powiedział Tyson.

Zobacz wideo "To przykre, że Tyson po 50-tce musi jeszcze boksować"

Trzecie małżeństwo Tysona. "Jest moim nauczycielem"

53-letni pięściarz od 2009 roku jest w małżeństwie z młodszą o dziesięć lat Lakihą Spicer. To jego trzecia żona. - Bez z niej staję się dzikim zwierzęciem - wyznał "Żelazny Mike". - Ale z wiekiem już inaczej patrzę na kobiety. Kiedy byłem młodszy, postrzegałem je jako przyjemność. Teraz gdy jestem starszy, traktuję je inaczej. Lakiha jest moim nauczycielem, uświadamia mi, że jestem mężczyzną. A jeśli mężczyzna choć trochę nie boi się swojej żony, to nie żyje mu się z nią dobrze - dodał Tyson, który wcześniej był żonaty z Robin Givens (1988-1989) oraz z Monicą Turner (1997-2003).

Mike Tyson o swoim uzależnieniu od seksu

W swojej autobiografii Tyson wspominał też, że był uzależniony od seksu. - Dawałem pieniądze wszystkim. I piep**yłem ich matki, siostry, kuzynki. To były orgie. I to było szalone. Byłem tak chory, że nie zdawałem sobie z tego sprawy. Kupiłem dla tych dziewczyn dużo aut. Nie miałem kontroli nad piciem, pochłanianiem ogromnych ilości jedzenia i uprawianiem seksu - pisał Tyson, który zakończył karierę w 2005 roku, ale teraz szykuje się do powrotu do ringu. Na dniach ma ogłosić rywala.

Przeczytaj też:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .



Więcej o: