Szpilka zmienił zdanie w sprawie werdyktu w walce z Radczenką

Artur Szpilka w rozmowie z Radiem Dla Ciebie jeszcze raz wrócił do wygranego po skandalicznej decyzji sędziów pojedynku z Siergiejem Radczenką. - Uważam, że to mogło się skończyć remisem ze względu na to, że walka była w Polsce - stwierdził bokser.

Na początku marca Artur Szpilka pokonał na punkty Siergieja Radczenkę, jednak werdykt sędziowski wzbudził wiele kontrowersji. - To są parodyści - krzyczeli komentatorzy TVP (Piotr Jagiełło i Sebastian Szczęsny) o sędziach i stwierdzili, że "Szpilka absolutnie nie wygrał tej walki". W magazynie "W Ringu", do walki wrócił Szpilka, który powiedział, że obejrzał sobie ten pojedynek bez komentarza i stwierdził, że nie doszło do żadnego skandalu. 

Szpilka: "Walka z Radczenką mogła się zakończyć remisem, bo była w Polsce"

Zobacz wideo Piekarski: Jak czasem słyszę ministra Szumowskiego... Ludzie mogą złapać się za głowę

Bokser jeszcze raz odniósł się do wygranej z Radczenką w "Magazynie Sportowym" Radia Dla Ciebie. Wskazał, jakim wynikiem według niego powinna skończyć się ta walka. - Uważam, że to mogło się skończyć remisem ze względu na to, że walka była w Polsce - stwierdził Szpilka.

Artur Szpilka zapowiedział, że po rewanżowej walce z Sergiejem Radczenką zakończy współpracę z dotychczasowym promotorem - Andrzejem Wasilewskim. Polski pięściarz zdradził także, że dalszy plan na siebie już ma. "Po tylu latach pracy niedługo podpisujemy porozumienie, że po rewanżu z Radczenko jestem wolnym zawodnikiem. To były zwariowane lata, ale pełne emocji. Plan już mam co dalej, ale najpierw podpiszmy wszystko" - napisał niedawno Szpilka na Twitterze.

Więcej o: