"Mike Tyson może doprowadzić do tragedii. Nie rozumiem go"

- To może się skończyć tragedią - powiedział Ricky Hatton, cytownay przez "The Sun". Dwukrotny były mistrz świata federacji IBF skomentował w ten sposób pomysł na powrót do boksu 53-letniego Mike'a Tysona.

53-letni Mike Tyson ujawnił niedawno, że po 15 latach od przejścia na emeryturę wraca do ringu. - To będą maksymalnie czterorundowe walki charytatywne. Chcę pomóc bezdomnym. Także takim skurczybykom jak ja, uzależnionym od narkotyków - powiedział Tyson w rozmowie z raperem T.I. na Instagramie. Mimo że będą to pokazowe walki, Tyson trenuje na najwyższych obrotach. Być może dlatego, że jeden z rywali we wspomnianych walkach charytatywnych, będzie dość wymagającym rywalem.

Zobacz wideo Tak trenuje Mike Tyson

Powrót Tysona na ring? "To może się skończyć tragedią"

Nadchodzący powrót Tysona na ring wywołał ekscytację wśród kibiców, a także byłych pięściarzy. Nie wszyscy uważają jednak, że to dobry pomysł. Jedną z takich osób jest Ricky Hatton, dwukrotny były mistrz świata federacji IBF. - Mike jest teraz w dobrym miejscu. Teraz robi pozytywne rzeczy i motywuje. To dobrze, że tak mówi i dba o siebie, ale wciąż ma 53 lata - przyznał 41-latek, który o powrotach na ring wie dość sporo, bo w 2012 roku zaliczył taki powrót po trzech latach przerwy od boksu. I w pierwszej walce po powrocie przegrał z Wiaczesławem Senczenko. - Zazwyczaj wracamy dlatego, że wiemy, iż możemy cos jeszcze poprawić. Właśnie dlatego wróciłem. Ale Mike jest na to gotowy jedynie mentalnie, nie fizycznie - dodał Hatton.

- Nie rozumiem, dlaczego myśli o powrocie. To mogłoby doprowadzić do tragedii. Naprawdę mam nadzieję, że on nie wróci. I myślę, że nie jestem sam.

Przeczytaj także:

Więcej o: