Helenius może znowu walczyć z Kownackim? Wbił szpilkę Polakowi. "Mógłby przekreślić karierę"

Chociaż Robert Helenius przyznał, że dałby rewanż Adamowi Kownackiemu, to jednocześnie nie wierzy, by do niego doszło. - Uważam nawet, że byłoby to głupie ze strony Kownackiego, aby przystąpił do rewanżu i dał się zdominować po raz drugi w ten sam sposób. Porażka mogłaby przekreślić jego karierę - powiedział Fin w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Walka z Robertem Heleniusem miała być dla Adama Kownackiego tylko przystankiem do pojedynku o mistrzostwo świata w wadze ciężkiej. Miała, jednak Polak na początku marca sensacyjnie przegrał z Finem przez nokaut w czwartej rundzie

Zobacz wideo Kownacki: Nikogo nie ma na ulicach, czuję się jak w filmie. Jak w jakimś horrorze

- Mówiłem panu w wywiadzie przed walką, że Kownacki to puncher, który ciągle naciera, ale jego styl walki zadziała na moją korzyść. Walczyłem z takimi bokserami już dawno temu. Stoczyłem ponad dwieście pojedynków amatorskich i większość rywali to byli właśnie tacy zawodnicy jak Kownacki - powiedział Helenius w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego".

- Już w pierwszej rundzie trafiłem go bardzo mocno w brzuch. Wiedziałem, że odczuł ten cios, choć oczywiście nie chciał tego pokazać. Z kolei w drugiej rundzie Adam się zachwiał - dodał.

Helenius: rewanż z Kownackim? Byłaby to łatwa walka

Jak Fin wspomina sam nokaut? - Dobrze to pamiętam. Kownacki zepchnął mnie do narożnika, lecz trafiłem go bardzo mocno. To była pierwsza naprawdę ciężka bomba z prawej ręki. Zaskoczyło mnie, że nie padł po niej na deski. Nawet nie podniósł rąk, po prostu myślał, że nadal będzie mógł zadawać ciosy. Wtedy walnąłem go drugi raz prawą i przyklęknął. A sędzia uznał, że Adam tylko się poślizgnął. (...) Jednak dobrze wiedziałem, że Adam został zraniony. Najpierw użyłem lewej ręki, a potem trafiłem go prawym prostym w szczękę i Kownacki znalazł się na deskach. Wtedy już wiedziałem, że jest praktycznie po walce.

Czy Helenius zgodziłby się na rewanż? - Oczywiście, bo to byłaby dla mnie bardzo łatwa walka. Chcę jednak zaznaczyć, że bardzo szanuję Kownackiego. Jest moim bratem-Wikingiem, po prostu stanął na mojej drodze do chwały - powiedział Fin. I dodał: Nie sądzę, aby tak się stało. Uważam nawet, że byłoby to głupie ze strony Kownackiego, aby przystąpił do rewanżu i dał się zdominować po raz drugi w ten sam sposób. Porażka mogłaby przekreślić jego karierę.

Czytaj też:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .



Więcej o: