Artur Szpilka ma nowego trenera! "Mało kto już w niego wierzy"

Artur Szpilka ma nowego trenera! Romana Anuczina zastąpi Andrzej Liczik, obecny szkoleniowiec Michała Cieślaka. - Relacje trenera z zawodnikiem zawsze porównuję do relacji ojca z synem - mówił nowy trener Szpilki w TVP Sport.

Kika tygodni temu Artur Szpilka, po dziesięciu latach przerwy, wrócił do kategorii cruiser (do 90,7 kg). Choć pokonał na punkty Sergieja Radczenkę, to nie może być zadowolony ze swojej postawy. Większość kibiców i ekspertów twierdzi, że decyzja sędziowska była skandaliczna, a bukmacherzy zwracali nawet pieniądze tym, którzy postawili na wygraną Ukraińca. Po tej walce Szpilka zmienił trenera. Roman Anuczin współpracował z Polakiem od stycznia 2019 roku. Anuczin zastąpił tragicznie zmarłego Andrzeja Gmitruka. Zaś Anuczina zmienił teraz Andrzej Liczik, obecny trener Michała Cieślaka.

Pochodzący z Krymu trener ma za sobą bogatą karierę amatorską. Liczik to mistrz Polski (2003) oraz brązowy medalista mistrzostw Europy (2004) w wadze koguciej, a także czterokrotny mistrz Polski w wadze piórkowej (2005−2007, 2010).

Zobacz wideo Kownacki: Nikogo nie ma na ulicach, czuję się jak w filmie. Jak w jakimś horrorze

Szpilka i Liczik mają być jak ojciec i syn

- To jest dla mnie wyzwanie, a ja lubię wyzwania i dlatego podjąłem się tej pracy. A dlaczego wyzwanie? Bo mało kto wierzy już w Artura, że potrafi wygrywać i dlatego zrobimy wszystko, żeby trochę popsuć plany tym wszystkim ludziom. Relacje trenera z zawodnikiem zawsze porównuję do relacji ojca z synem. Musi być wiara, musi być porozumienie, ojciec powinien być też kumplem, tatą i mamą i wszystkim naraz - mówił nowy trener Szpilki w TVP Sport.

I dodał: - To nie tak, że wrócimy do podstaw, po prostu staramy się przypomnieć te rzeczy, które on już chyba zapomniał. Chcę wyciągnąć z niego wszystkie te rzeczy, w których jest najlepszy i to jest tak naprawdę mój pomysł. Pytanie jak Artur potrafi się zmienić i czy odnajdzie ten kierunek, który ja mu pokażę. Na razie radzimy sobie, jak możemy. Spotykamy się na podwórku i coś tam staramy się robić. Dla nas to akurat dobrze, że teraz jest ta kwarantanna.

W przeszłości Szpilka trenował także pod okiem Ronniego Shieldsa i Fiodora Łapina.