Były trener Szpilki: "Jeśli powiem, co myślę o walce, Artur się obrazi". Ale w końcu to powiedział

- Jeśli powiem publicznie, że dla mnie Artur tę walkę przegrał, to on będzie we mnie chyba już rzucał kamieniami - powiedział w rozmowie z Interią Zbigniew Raubo, były trener Artura Szpilki. Potem jednak zdecydował się na szczerą ocenę tej walki.

Siergiej Radczenko przegrał walkęArturem Szpilką podczas gali bokserskiej w Łomży. Werdykt sędziowski został uznany za skandaliczny, bo to Ukrainiec miał dużą przewagę (m.in. dwukrotnie posłał Polaka na deski) i powinien zdecydowanie wygrać. - Chciałbym, żeby decyzja została zmieniona, ale myślę, że to nierealne. W najlepszym wypadku anulują walkę - stwierdził Radczenko i oskarżył sędziego ringowego o pomaganie Szpilce.

Zobacz wideo Szpilka schudł 20 kilogramów.

Rację Radczence w sprawie wyniku walki przyznał również promotor Szpilki. Andrzej Wasilewski obejrzał tę walkę po raz drugi i z jego punktacji wynika, że Ukrainiec powinien wygrać 95:92 lub 94:93. - Nie wiem jak mogło wyjść 95:92 dla Szpilki - napisał na Twitterze.

Sprawę skomentował również Zbigniew Raubo, były trener Szpilki. - Jeśli powiem publicznie, że dla mnie Artur tę walkę przegrał, to on będzie we mnie chyba już rzucał kamieniami. Po ostatnich wypowiedziach, Artur przestał odbierać ode mnie telefon. Więc jeśli teraz powiem, że on przegrał z Ukraińcem, to Artek się na mnie obrazi - stwierdził w rozmowie z Interią.

Były trener Artura Szpilki: Wszyscy widzieliśmy, że przegrał tę walkę, ale byłem pewien, że ją wygra

Potem jednak powiedział, co tak naprawdę myśli o werdykcie. Sam Szpilka na gorąco twierdził, że to on prowadził i wygrał więcej rund (potem stwierdził, że chce rewanżu). - Słucham? Tu trzeba jednak pamiętać, że Radczenko nie głaskał, więc Artur, po paru "bombach", miał prawo mówić głupoty. Weźmy na to poprawkę. Z drugiej strony muszę przyznać, że byłem totalnie zdziwiony odważnymi komentarzami komentatorów w telewizji, którzy wprost powiedzieli, że werdykt to skandal, bo wszyscy widzieli, że Artur przegrał walkę. Szkoda, że po raz kolejny nie widzi tego sam Artur. Jednak muszę panu do czegoś się przyznać - powiedział, po czym wytłumaczył: -  Choć walka przebiegała tak, jak to wszyscy widzieliśmy, byłem pewny, że Artur ją wygra. Obstawiałem, że sędziowie ocenią ją właśnie tak, jak ocenili.

Więcej o: