Artur Szpilka sam chce rewanżu z Radczenką! "To priorytet"

- Rewanż uważam za priorytet - po walce z Serhijem Radczenko napisał na Twitterze Artur Szpilka. Polak co prawda walkę wygrał, ale większość ekspertów werdykt sędziów uważa za skandaliczny, twierdząc że na wygraną zasługiwał Ukrainiec.
Szpilka skomentował walkę z Radczenko. 'To priorytet'
Twitter / Lukasz_Glowacki

W sobotę na gali w Łomży po ponad dziesięciu latach Artur Szpilka wrócił do kategorii cruiser. Jego przeciwnikiem był Siergiej Radczenko. W dwóch pierwszych rundach lepszy był Polak, ale w trzeciej Szpilka padł na deski i był liczony. Pod koniec czwartej rundy Szpilka znów był liczony. - Radczenko robi sobie przerwy, bo jest zmęczony, ale Szpila go wtedy nie przyciska. Za mało ciosów na dół, a wchodzą - wytykał błędy Polaka Leszek Dudek, ekspert bokserski. Szpilka przyjmował kolejne ciosy, jak choćby te w siódmej rundzie. - Jest momentami bezzębny. Czarno to widzę - mówili komentatorzy w TVP, gdzie transmitowano walkę. Kolejne sierpowe spadały na głowę Szpilki, który jakimś cudem utrzymywał się na nogach. Szpilka nie podnosił rąk i rywal miał łatwość w obijaniu go. Szpilka był lepszy w dwóch ostatnich rundach i nieoczekiwanie to on wygrał całą walkę na punkty. Bardzo kontrowersyjny werdykt sędziów. - To są parodyści, na Boga, niech oni wracają do Austrii i więcej tutaj nie przyjeżdżają - krzyczeli komentatorzy.

Szpilka skomentował walkę z Radczenko. "To priorytet"

Sam Szpilka doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jego wygrana - delikatnie mówiąc - nie była przekonująca. Dlatego jest gotowy do błyskawicznego rewanżu. - Walki jeszcze nie widziałem... nie jestem zadowolony z przebiegu i uważam, że rewanż to priorytet - napisał na Twitterze pięściarz. - Mam nadzieję, że jak najszybciej - dodał.

Więcej o: