Mike Tyson popłakał się podczas wywiadu. "Czuję się jak dzi**a"

Mike Tyson udzielił bardzo emocjonalnego wywiadu, w którym żali się, że nie umie żyć bez boksu. - Kiedy jednak przypomnę sobie, jakim byłem człowiekiem, to czuję się jak dzi**a. Wiem, że jeżeli ten gość wróci, to wraz z nim wróci także całe piekło - mówi Amerykanin w szczerej rozmowie z Sugarem Rayem Leonardem.

- Znam boks od podszewki. Wiem doskonale, jak prowadzić pojedynek, jak zadawać ciosy. To jedyne, co w życiu studiowałem. To właśnie dlatego wszyscy bali się mnie, kiedy znajdowałem się w ringu. Po to się urodziłem, te dni jednak już odeszły, a ja jestem pusty w środku, czuję się nikim. Teraz pracuję nad pokorą. Ale płaczę, bo brakuje mi tej osoby. Z drugiej strony, kiedy przypomnę sobie, jakim byłem człowiekiem, to czuję się jak dzi**a. Wiem, że jeżeli ten gość wróci, to wraz z nim wróci także całe piekło. I to wcale nie jest śmieszne. Sam się tego cholernie boję - mówi z płaczem w głosie Mike Tyson podczas wywiadu z Sugarem Rayem Leonardem. 

Zobacz wideo Miszkiń o walce Wilder vs Fury 2: To będzie ostrożniejszy pojedynek niż w 2018 roku

"Iron Mike'' to jeden z najwybitniejszych pięściarzy w historii. Już jako dwudziestolatek został mistrzem świata wagi ciężkiej i do tej pory nikt nie przebił tego osiągnięcia. Jego kariera rozwijała się wzorowo, ale w 1992 roku został skazany na trzy lata więzienia za gwałt na 18-letniej Desiree Washington. Wyszedł na wolność w 1995 roku, wrócił na ring i odzyskał część pasów mistrzowskich, które stracił rok później w walce z Evanderem Holyfieldem. Tyson miał okazje do rewanżu, ale został zdyskwalifikowany po tym jak... odgryzł część ucha swojego rywala. Później już nigdy nie wrócił na sam szczyt. Łącznie stoczył 56 walk, z czego wygrał 50. Ostatnią stoczył w 2005 roku, gdy pokonał go Kevin McBride.