Sędzia walki Fury - Wilder zabrał głos. "Zadałem mu pytanie. Zbierał zbyt duże lanie"

Deontay Wilder (42-1-1, 41 KO) obwinia drugiego trenera Marka Brelanda za rzucenie ręcznika na znak poddania w siódmej rundzie. Tymczasem sędzia ringowy Kenny Bayless otwarcie przyznaje, że za moment sam zastopowałby potyczkę z Tysonem Furym (30-0-1, 21 KO).

Pojedynek przerwano w setnej sekundzie siódmej rundy. Do tego czasu Wilder przegrywał wyraźnie na kartach sędziów i był już dwukrotnie liczony - w trzecim oraz piątym starciu. Przed siódmym sędzia ringowy powiedział do bombardiera z Alabamy "Pokaż mi coś", sugerując, że może zastopować walkę, jeśli Wilder dalej będzie tak obijany. Ostatecznie przerwał ją, ale po rzuceniu ręcznika przez Brelanda.

- Dlaczego to zrobiłeś - krzyczał wściekły Wilder zaraz po przerwaniu pojedynku do swojego narożnika. A kilkanaście minut po walce powiedział tak: - Dziś lepszy był Fury i to on wygrał, takie rzeczy się zdarzają. Chciałbym jednak, żeby narożnik dał mi więcej czasu i pozwolił dalej boksować. Jestem wojownikiem i tak też walczę. Nie szukam wymówek, wrócę silniejszy - stwierdził porozbijany Wilder.

Zobacz wideo >> Adam Kownacki czeka na walkę o pas

Wilder - Fury. "Byłem już bardzo blisko wkroczenia do akcji"

Sędzia ringowy Kenny Bayless, którego cytuje ''The Ring'', otwarcie przyznaje, że i tak sam za chwilę przerwałby pojedynek. - Martwiłem się o Wildera i pytałem, czy chce kontynuować pojedynek. Ale on jest wojownikiem i chciał dalej walczyć. Po szóstej rundzie podszedłem i zacząłem się mu przyglądać. Martwiłem się o jego stan, gdyż zbierał już zbyt duże lanie. Jeśli jego narożnik nie rzuciłby ręcznika i nie przerwałby walki, prawdopodobnie ja bym to zrobił. Byłem już bardzo blisko wkroczenia do akcji - przyznał Bayless.

Fury zdobył pas mistrzowski WBC wagi ciężkiej, a Wilder przegrał po raz pierwszy. Do tej pory w karierze na deskach leżał dwukrotnie. W sobotę liczony był kolejne dwa razy. A pewnie byłby trzy, gdyby Bayless w 7. rundzie nie przerwał pojedynku. Więcej o boksie przeczytasz na bokser.org.