Walka Fury - Wilder została bezlitośnie oceniona! "Wyglądał jak pijany amator" [KOMENTARZE]

- Tyson Fury sprawił, że Deontay Wilder wyglądał jak pijany - takie opinie przeczytamy wśród ekspertów i kibiców po walce o mistrzostwo świata wagi ciężkiej. Niespodziewanie Fury bezlitośnie rozprawił się z Amerykaninem i został nowym mistrzem!

Tyson Fury bezlitośnie rozprawił się z Deontayem Wilderem i został nowym mistrzem świata wagi ciężkiej federacji WBC! Amerykanin od początku wyglądał bardzo słabo, a Brytyjczyk wygrał w pełni zasłużenie po tym, jak ekipa Wildera zdecydowała się na poddanie swojego pięściarza.

Zobacz wideo Saleta: Szpilka w cruiser może być potworem

- Fenomenalny Fury. Stawiałem na Bronze Bombera. Ale był kompletnie bez argumentów. Gipsy King zagrał koncert. Wielkie gratulacje. Poza aspektem sportowym, niech to zwycięstwo uratuje życie i zdrowie wielu ludzi, którzy są na życiowym zakręcie. Romantyczna historia Tysona - napisał Mateusz Borek, dziennikarz i promotor bokserski.

- To był majstersztyk w wykonaniu Tysona Fury'ego. Jeden z najlepszych występów w całej historii boksu, zabójczy. Sprawił, że Wilder wyglądał jak pijany - napisał włoski dziennikarz Carlo Garganese.

- Czapki z głów przed Tysonem Furym. Mądry, sprytny, skuteczny i nieprzewidywalny w ringu. Znakomity, po prostu - napisał Kamil Wolnicki z "Przeglądu Sportowego".

Kibice czekają teraz na kolejną walkę Tysona Fury'ego, którą mógłby stoczyć z Anthonym Joshuą. Jeden z fanów napisał na Twitterze, że "nie ma szans, by Eddie Hearn pozwolił Joshuy zawalczyć z Tysonem". Na te słowa niespodziewanie odpowiedział promotor pięściarza: - Oczywiście, że pozwolę! AJ bardzo chce tej walki. Odbędzie się i to w tym roku! - napisał.

Wilder nie miał absolutnie żadnych szans, nie ma o czym gadać. Lekcja boksu. Zobaczcie jak inaczej Fury walczył w pierwszej walce. Jaki to jest wielowymiarowy pieściarz. Wilder ma bombę w prawej ręce, ale on zawsze jest tym samym Wilderem - napisał Sebastian Chabiniak.

- Wilder wyglądał jak amator. Aż przykro było patrzeć na ten „pojedynek”. To było znęcanie się 6-klasisty nad słaniającym się na nogach 1-roczniaku, którego zapomniał pilnować na przerwie starszy brat. Fury jest bestią. Mogło to się zakończyć przerażającym KO - napisał Mateusz Ligęza.